Dziennik Gazeta Prawana logo

Niepodległa Szkocja zachowa funta, ale z czasem będzie chciała mieć własną walutę

17 października 2022, 21:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szkocja
<p>Szkocja</p>/Shutterstock
"Niepodległa Szkocja zachowa funta szterlinga, ale tak szybko, jak to możliwe, ustanowi własną walutę" - zapowiedziała w poniedziałek szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon. Zapewniła też, że mówienie o wymogu paszportów, by wjechać do Anglii, to "kompletny nonsens".

Sturgeon mówiła o tym prezentując trzeci z serii dokumentów, w których rząd przedstawia argumenty na rzecz niepodległości. Jej rząd zapowiedział, że drugie referendum na temat niepodległości odbędzie się 19 października przyszłego roku, choć aby faktycznie do niego doszło, albo rząd w Londynie musi zmienić zdanie i zgodzić się na to, albo brytyjski Sąd Najwyższy musi uznać, że szkocki parlament może je rozpisać bez tej zgody.

Argumenty na rzecz niepodległości

Nowy dokument skupia się na takich kwestiach, jak waluta, handel, przekraczanie granic, polityka migracyjna i członkostwo w Unii Europejskiej.

W dokumencie zmniejszono liczbę warunków, które musiałaby spełnić niepodległa Szkocja, by odejść od funta z sześciu do trzech, ale nie wskazano, jak długo może to zająć. Sturgeon powiedziała, że stanie się to dopiero, jak będzie odpowiedni czas. Wskazała też, że wejście do strefy euro nie jest odpowiednią opcją dla Szkocji, ale członkostwo w UE pozostaje w planie.

Podkreśliła, że Szkocja chce pozostać we wspólnym obszarze podróżnym obejmującym Wyspy Brytyjskie, a wchodząc do UE dołączyć także do strefy Schengen. - przekonywała.

Długi proces powrotu do UE

Sturgeon przyznała jednak, że wchodzenie do UE będzie "szczególnie długim procesem", który spowoduje powstanie takich kwestii z handlem transgranicznym, jakie są obecnie w Irlandii Północnej. - mówiła.

W dokumencie wskazano, że fizyczne kontrole towarów byłyby prowadzone na dwóch głównych trasach drogowych między Anglią a Szkocją, a prawdopodobnie także w kolejowych terminalach towarowych.

Sturgeon wykorzystała problemy, w których znajduje się brytyjska premier Liz Truss, by przekonywać, że "jaskrawo oczywiste, iż Zjednoczone Królestwo nie oferuje stabilności gospodarczej ani bezpieczeństwa finansowego". Wskazywała, że jeśli Szkocja pozostanie w nim, stanie w obliczu "polityki oszczędności, niskiego wzrostu gospodarczego oraz płac i standardów życia w stagnacji".

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj