Według Koteckiego, znaczne osłabienie złotego oraz ryzyko utrzymania się dwucyfrowej inflacji w całym przyszłym roku mogą wymagać dalszych podwyżek stóp w 2023 r., nawet do maksymalnie 10% w przypadku stopy referencyjnej. W ocenie członka Rady, najwcześniejszy czas na rozpoczęcie dyskusji o obniżkach to rok 2024.
"Furtka" Rady Polityki Pieniężnej
- powiedział Kotecki w rozmowie z ISBnews.
- zapowiedział członek Rady.
Inflacja bazowa bez "hamulca"
Wskazał, że w przyszłym roku być może nastąpi dezinflacja wskaźnika CPI, ale inflacja bazowa nie będzie hamować i może wynieść nawet sporo ponad 10 proc. na początku przyszłego roku.
- podkreślił Kotecki.
Wakacje kredytowe
Członek RPP wskazał, że dotychczasowym argumentem przeciw silnemu zacieśnianiu była sytuacja kredytobiorców mieszkaniowych.
- powiedział Kotecki.
Ocenia on, że obecne tempo podwyżek widoczne we wrześniowej decyzji Rady lub nawet powrót do podwyżek o 50 pb może okazać się nieskuteczną strategią.
- powiedział Kotecki.
Luzowanie polityki monetarnej
Według członka Rady, najbardziej prawdopodobny scenariusz rozpoczęcia luzowania polityki monetarnej to rok 2024 r., a do końca przyszłego roku uporczywość wysokiej inflacji nie pozwala na dyskusję o obniżkach stóp.
- podsumował Kotecki
W ub. środę RPP podwyższyła stopy procentowe po raz 11. z rzędu - tym razem o 25 pb, do 6,75% w przypadku głównej stopy referencyjnej.
Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący RPP Adam Glapiński mówił, że - sądząc po wypowiedziach większości członków Rady - na posiedzeniu w październiku będzie rozważała brak podwyżki albo podwyższenie stóp procentowych o 25 pb.
Autorka: Renata Oljasz