"Rozczarowujące sygnały z Niemiec, podczas gdy Ukraina potrzebuje Leopardów i Marderów teraz – by wyzwolić ludzi i uratować ich przed ludobójstwem" – napisał Kułeba na Twitterze.

Reklama

Mocne słowa Kułeby

"Nie ma ani jednego racjonalnego argumentu, dlaczego ta broń nie może być dostarczona, jedynie abstrakcyjne lęki i wymówki. Czego Berlin się boi, a Kijów nie?" - dodał ukraiński minister.

Brytyjski dziennik "Guardian" ocenia to jako mocne słowa odnoszące się do Niemiec i ich niechęci do szybszego przekazywania Ukrainie czołgów i ciężkiego uzbrojenia.

Gdy w lutym Rosja zaatakowała Ukrainę, niemiecki kanclerz Olaf Scholz ogłosił historyczny zwrot w polityce wydatków na obronność i w sprawie eksportu broni. Zapowiedział m.in. wysłanie pocisków przeciwpancernych, by pomóc Ukrainie bronić się przed rosyjskim agresorem. Sześć miesięcy później wiele z tego zapowiadanego sprzętu wciąż nie dotarło jednak na Ukrainę – podkreśla "Guardian".

Reklama