Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza wokół "rtęci w Odrze". Politycy PiS chcą dymisji marszałek Polak. Nie pierwszy raz

17 sierpnia 2022, 07:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Marszałek Elżbieta Polak
<p>Marszałek Elżbieta Polak</p>/PAP Archiwalny
"Wypowiedź marszałek woj. lubuskiego Elżbiety Polak dotyczące Odry to szerzenie dezinformacji i jeden z argumentów, które przemawiają za jej odwołaniem" - mówi PAP szef okręgu zielonogórskiego PiS, poseł Marek Ast. Europosłanka PiS Elżbieta Rafalska wskazuje na "całkowity brak odpowiedzialności".

12 sierpnia marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak napisała na Twitterze, że "Axel Vogel minister rolnictwa i środowiska landu Brandenburgia w bezpośredniej rozmowie ze mną potwierdził, że stężenie rtęci w Odrze było tak wysokie, że nie można było określić skali".

Burza wokół "rtęci w Odrze"

Podczas konferencji minister środowiska Brandenburgii Axel Vogel pytany był o ten wpis marszałek Polak. – powiedział Vogel. Nie jest jednak pewne, czy minister odnosił się do kwestii rtęci, ponieważ tłumacz, mówiąc do mikrofonu, nie przetłumaczył pytania polskiego dziennikarza dosłownie. W przetłumaczonym pytaniu nie pada stwierdzenie o skażeniu "rtęcią", a o wodzie, do której nie można włożyć "ręki".

W rozmowie z PAP Elżbieta Rafalska, europosłanka z lubuskiego, odniosła się do informacji, które w mediach społecznościowych przekazała Elżbieta Polak. - powiedziała. - dodała.

Wniosek o odwołanie marszałek Polak

Europosła przypomniała, że w lipcu radni wojewódzcy PiS złożył wniosek o odwołanie ze stanowiska Elżbiety Polak. - podkreśliła. - dodała.

Na łamach "Gazety Lubuskiej" pojawiły się artykuły nt. sytuacji w gorzowskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD).

Gazeta napisała, że do posłanki PO Krystyny Sibińskiej zgłosiła się kobieta, która również należy do PO i "poinformowała ją, że w czasie pracy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gorzowie otrzymywała niemoralne propozycje ze strony dyrektora". Według gazety mężczyzna zarzuty odrzuca. "Kobieta spisała jednak swoje stanowisko, podpisała się z imienia i nazwiska, i przekazała dokument posłance. Po kilku miesiącach oczekiwania i braku spodziewanej reakcji, pani Magda zdecydowała się opowiedzieć o sprawie mediom" - napisała gazeta.

"Dodatkowy argument ws. odwołania"

Szef okręgu zielonogórskiego PiS, poseł Marek Ast, a w przeszłości wojewoda lubuski, w rozmowie z PAP przyznał, że wypowiedź Polak dotycząca Odry to dodatkowy argument ws. jej odwołania. - ocenił.

Ast stwierdził, że wypowiedź Polak "to szerzenie dezinformacji, powtarzanie kłamliwych informacji". - dodał.

Poseł PiS przekazał, że sejmik województwa zajmie się odwołaniem marszałek na jednym z wrześniowych posiedzeń.

Oświadczenie marszałek Polak

Według "Gazety Lubuskiej" posłanka Sibińska, odpowiadając na zarzuty o nienadaniu drogi formalnej sprawie dotyczącej sytuacji w gorzowskim WORD, powiedziała, że "tak wrażliwych informacji nie wysyła się przez kancelarię ogólną, aby dostępu do nich nie miały osoby postronne". Zapewniła, że poinformowała o sprawie mobbingu i molestowania urząd marszałkowski.

Pod koniec czerwca oświadczenie wydała marszałek Polak, w którym zapewniła, że "nie zamiata sprawy pod dywan" i "potępia wszelkie działania dyskryminacyjne i przemocowe, w szczególności ze względu na płeć". "Sprawę oskarżenia o mobbing i składanie niemoralnych propozycji w WORD w Gorzowie Wielkopolskim traktuję bardzo poważnie. Jednak nie wydaje się wyroków przed sprawdzeniem oskarżeń przez powołane do tego instytucje. Każdy taki przypadek wymaga wyjaśnienia, a ocena, czy nastąpiło nękanie pracownika, musi opierać się na obiektywnych kryteriach, z poszanowaniem możliwości odniesienia się do zarzutów każdej ze stron. Jest to kwestia etyki i poszanowania praw człowieka, niezależnie od płci" - napisała marszałek. Poinformowała, że w WORD wszczęte zostały czynności sprawdzające, czy przestrzegane są tam procedury antymobbingowe oraz zlecone szkolenia.

22 lipca na stronie Urzędu Marszałkowskiego poinformowano, że Polak zgłosiła sprawę do prokuratury, zawiadomiła Państwową Inspekcję Pracy i zarządziła kontrolę procedur antymobbingowych w Urzędzie Marszałkowskim oraz w podległych mu jednostkach. "O winie rozstrzyga sąd na podstawie dowodów a nie media! Tymczasem do dziś (22 lipca) Prokuratura nie odpowiedziała na nasze zawiadomienie" - podkreślono.

Autor: Grzegorz Bruszewski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj