Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes Manowska "zmuszona do stanowczego protestu". OŚWIADCZENIE

27 lipca 2022, 20:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Małgorzata Manowska
<p>Małgorzata Manowska</p>/Agencja Gazeta
"Sędziów Sądu Najwyższego, zwłaszcza zaś prezesów tego sądu, powinna cechować daleko idąca powściągliwość i takt, również w wypowiedziach dotyczących składu SN" - podkreśliła I prezes SN Małgorzata Manowska w wydanym w środę oświadczeniu.

Oświadczenie prezes Manowskiej zamieszczone na stronie SN nawiązuje do komentarzy, jakie wywoływane są trwającymi w SN zmianami spowodowanymi wejściem w połowie lipca nowelizacji przepisów dotyczących tego sądu.

Wypowiedzi "przekraczające granice dozwolonej krytyki"

Na mocy nowelizacji ustawy o SN m.in. zakończyła działalność Izba Dyscyplinarna, a w jej miejsce powstała Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Sędziowie orzekający wcześniej w Izbie Dyscyplinarnej w związku ze zmianami mieli możliwość przejścia w stan spoczynku lub przeniesienia do innych izb SN.

Spośród 11 sędziów Izby Dyscyplinarnej pięcioro zdecydowało o pozostaniu w SN - troje trafiło do Izby Karnej (Małgorzata Bednarek, Ryszard Witkowski, Adam Roch), jeden do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (Tomasz Przesławski), zaś jeden do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (Jarosław Sobutka).

"Trwające w SN zmiany (...) spotykają się z licznymi komentarzami. Część spośród nich zmusza mnie do wyrażenia stanowczego protestu. Chodzi zwłaszcza o wypowiedzi, które pochodzą z samego SN, a które – w mojej ocenie - przekraczają granice dozwolonej krytyki, naruszając przy tym prawne i etyczne zasady aktywności publicznej sędziów" - wskazała w środowym oświadczeniu I prezes SN.

"Oburzające" stwierdzenia sędziego Prusinowskiego

Jak dodała "oburzające są w szczególności" stwierdzenia prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych sędziego Piotra Prusinowskiego, z którym rozmawiał portal Onet.

W poniedziałkowej publikacji portalu pt. "Nowy sędzia w Izbie Pracy SN. Jej prezes: szlag mnie trafia" prezes Prusinowski odnosił się m.in. do kwestii przejścia do Izby Pracy jednego z sędziów dawnej Izby Dyscyplinarnej. - cytował portal prezesa Prusinowskiego.

- mówił portalowi prezes Izby Pracy.

W ocenie prezes Manowskiej stwierdzenia prezesa Prusinowskiego opublikowane przez portal zawierają "konfundującą w formie, nacechowaną arogancją i uprzedzeniem, negatywną ocenę kwalifikacji innego sędziego SN, rozpoczynającego orzekanie w kierowanej przezeń Izbie".

"Dodatkowe zakłopotanie budzi również niedopuszczalna deprecjacja innych grup zawodowych, zwłaszcza lekarzy rodzinnych. Zachowanie to jest tym bardziej bulwersujące, że dotyczy ono prezesa SN, który powinien dawać przykład wyważenia w formułowaniu ocen innych sędziów, a swoje oceny opierać na faktach, nie zaś na własnym wyobrażeniu o nieznanym sobie dorobku zawodowym innego sędziego" - dodała I prezes SN.

Jak podkreśliła prezes Manowska "sędziów SN, zwłaszcza zaś prezesów SN, powinna cechować daleko idąca powściągliwość i takt, również w wypowiedziach dotyczących składu Sądu Najwyższego". "Wymaga tego nie tylko powaga sprawowanego urzędu, ale również szacunek dla konstytucyjnie określonych kompetencji innych organów" - wskazała.

Losowanie sędziów do Izby Odpowiedzialności Zawodowej

Po wejściu w życie nowelizacji ustawy o SN wyznaczono również pięcioro sędziów, którzy tymczasowo orzekają w nowej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Losowanie sędziów mających na stałe orzekać w tej izbie odbędzie się 9 sierpnia podczas Kolegium SN.

Spośród wszystkich sędziów SN (z wyjątkiem I prezes, prezesów izb i rzeczników dyscyplinarnego i prasowego) wylosowanych zostanie 33 kandydatów, którzy będą niezwłocznie przedstawieni prezydentowi. Ten zaś dokona ostatecznego wyboru 11 sędziów, którzy będą orzekać w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej.

Ci z sędziów dawnej Izby Dyscyplinarnej, którzy zdecydowali się pozostać w SN, będą brali udział w losowaniu do nowej Izby. Tym samym istnieje prawdopodobieństwo, że niektórzy z tych sędziów znajdą się ostatecznie w jej składzie.

Zmian w SN oczekiwała Komisja Europejska, m.in. od nich uzależniając akceptację KPO i wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Nie jest jednak pewne, czy nowe przepisy spełnią tzw. kamienie milowe w tej sprawie. Wątpliwości co do tego wyrażali w ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele Komisji.

Autor: Marcin Jabłoński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj