Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceszef wywiadu wojskowego: W kwestii artylerii przegrywamy. Wszystko teraz zależy od Zachodu

28 czerwca 2022, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraińskie wojsko
<p>Ukraińskie wojsko</p>/ShutterStock
"W bitwie o Donbas kluczową rolę odgrywa artyleria, w której przewagę ma Rosja. Ukraińcom kończy się amunicja do systemów z czasów sowieckich, a do dostarczanych przez Zachód pocisków w standardzie NATO wciąż brakuje dział" – pisze we wtorek dziennik „Guardian”.

Gazeta określa kwestię amunicji dla Ukrainy jako „paragraf 22”, nawiązując do opisującej absurdy wojny powieści Josepha Hellera. Znaczna część artylerii na wyposażeniu ukraińskiej armii strzela pociskami systemu sowieckiego, które obecnie ciężko jest Ukrainie zdobyć. Z kolei przechodzenie na systemy natowskie przebiega zbyt wolno – uważa brytyjski dziennik.

Wojna artylerii

 – mówił w czerwcu wiceszef ukraińskiego wywiadu wojskowego Wadym Skibicki, dodając: .

Część analityków ocenia, że Rosja również ma problemy z zaopatrzeniem w amunicję, ale według szacunków przytaczanych przez „Guardiana” wojska rosyjskie wciąż wystrzeliwują w Donbasie nawet 60 tys. pocisków dziennie, podczas gdy Ukraińcy zaledwie 5-6 tys. Siły ukraińskie coraz częściej zmuszone są do oszczędzania amunicji, a Kijów apeluje do sojuszników o dostawy.

Problemem jest jednak brak kompatybilności natowskiej amunicji z działami z czasów sowieckich, jakimi dysponuje Ukraina. Standardowe pociski używane w NATO mają kaliber 105 mm i 155 mm, tymczasem ukraińskie działa, opracowane w czasie zimnej wojny, strzelają pociskami kalibru 122-152 mm – podkreśla „Guardian”.

Byłe republiki radzieckie oraz niektóre państwa Afryki i Bliskiego Wschodu posiadają zapasy pocisków kalibru 152 mm, ale ich sprzedaż Ukrainie jest utrudniona przez relacje tych krajów z Rosją. Według „Guardiana” Moskwa prowadzi potajemną kampanię, by uniemożliwić członkom byłego Układu Warszawskiego i innym państwom przekazywanie amunicji Kijowowi.

Sojusznicy współpracują z Ukrainą w sprawie dostarczania jej systemów kompatybilnych z amunicją natowską, ale pełna transformacja ukraińskiego wojska prowadzona w środku konfliktu zbrojnego przebiega wolniej, niż wymaga tego sytuacja na froncie – ocenia „Guardian”. Zwraca przy tym uwagę na konieczność szkolenia żołnierzy z obsługi nowych rodzajów broni.

– powiedziała niedawno dziennikowi „New York Times” wiceprzewodnicząca komisji ds. bezpieczeństwa narodowego, obrony i wywiadu w ukraińskim parlamencie Mariana Bezuhla. Podkreśliła, że Ukraina otrzymała z Zachodu dużą ilość natowskiej amunicji, ale wciąż posiada zbyt mało dział, by zastąpić stare uzbrojenie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj