"Jeśli ktoś poczuł się urażony moją wypowiedzią z porannej rozmowy w @RadioZET_NEWS, to chciałbym przeprosić. Nie miałem zamiaru nikogo urazić, mam wielki szacunek dla pracy nauczycieli. Sam jest z rodziny nauczycielskiej i uważam, że pedagodzy powinni zarabiać więcej" - napisał na Twitterze wiceminister.
mówił gość Radia ZET Tomasz Rzymkowski. Wiceminister edukacji podkreślił, że jest ocenił wiceszef MEiN.
Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, jak szkoły poradzą sobie we wrześniu, skoro już teraz dyrektorzy szukają prawie 13 tys. nauczycieli, Tomasz Rzymkowski odpowiedział, że nauczyciele odchodzą nie tylko z powodu zarobków. - zaznacza. Wiceminister zdradził również, że na jego konto miesięcznie wpływa 11 tys. złotych netto.
– mówiła Beata Lubecka. odpowiedział gość Radia ZET. Tomasz Rzymkowski dodał, że zna kilku takich nauczycieli, np. w jego okręgu wyborczym. Tłumaczył, że jeden z nich pracuje w 2 szkołach i jest z tego zadowolony.
"Nauczyciele też widzieli, co brali"
powiedziała wiceszefowi resortu edukacji, Tomaszowi Rzymkowskiemu, Beata Lubecka. - odparł minister. stwierdziła dziennikarka. - powiedział wtedy Rzymkowski.
Jego zdaniem, - tłumaczy Gość Radia ZET.
Nowelizacja Karty Nauczyciela
Zgodnie uchwaloną pod koniec marca nowelizacją Karty nauczyciela, której projekt przygotowali posłowie PiS, od 1 maja 2022 r. tzw. średnie wynagrodzenie nauczycieli zwiększone ma zostać o 4,4 proc. Senat zaproponował w kwietniu do nowelizacji Karty Nauczyciela dwie poprawki. Zgodnie z pierwszą wynagrodzenie nauczycieli miałoby wzrosnąć nie o 4,4 proc., tylko o 20 proc., a zgodnie z drugą subwencja na ten cel miałaby być zwiększona nie o 1,6 mld zł, tylko o 10 mld zł. W połowie kwietnia Sejm odrzucił te poprawki Senatu.