Dziennik Gazeta Prawana logo

Kasjerka wynosiła miliony z CBA dla męża hazardzisty. Jest prawomocny wyrok

1 czerwca 2022, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siedziba CBA
<p>Siedziba CBA</p>/Shutterstock
Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który skazał byłą pracownicę cywilną wydziału finansów CBA Katarzynę G. na karę 6 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności, a jej męża Dariusza G. na karę 8 lat więzienia - dowiedziała się PAP. Decyzją sądu CBA odzyska ponad 9,2 mln zł, które kasjerka wyniosła z biura dla swojego męża uzależnionego od hazardu.

W środę Sąd Apelacyjny w Warszawie ogłosił prawomocny wyrok ws. kasjerki CBA, która miała "wynieść" z kasy biura ponad 9,2 mln zł. Sąd nie uwzględnił apelacji obrońców oskarżonych i utrzymał w mocy wyrok 6 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności dla Katarzyny G. oraz 8 lat więzienia dla jej męża Dariusza G.

Katarzyna G. musi także zapłacić 14 tysięcy złotych grzywny. Kobieta ma również siedmioletni zakaz zajmowania stanowisk związanych z dysponowaniem powierzonymi pieniędzmi. Z kolei Dariusz G., musi także zapłacić 12,5 tys. zł grzywny. Decyzją sądu ma też dziesięcioletni zakaz wstępu do ośrodków, w których organizowane są gry hazardowe, nie może także w tym okresie uczestniczyć w tego typu grach.

Z kasy CBA na konta bukmachera

Decyzją sądu małżeństwo musi zapłacić na rzecz Centralnego Biura Antykorupcyjnego kwotę ponad 9,2 mln zł. Środki te zostały zabezpieczone na kontach bukmachera.

 - podkreślił w rozmowie z PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie Marcin Saduś.

Sprawa byłej kasjerki CBA i jej męża przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczyła się z wyłączeniem jawności z uwagi na interes prywatny małżeństwa G., a także "kwestie publiczne", czyli dobro CBA i tajemnicy, jaką objęte są procedury funkcjonowania biura.

W akcie oskarżenia prokurator zarzucił małżeństwu G., że w okresie od 1 czerwca 2017 do 30 grudnia 2019 roku, "działając wspólnie i w porozumieniu", przywłaszczyli należące do CBA "mienie ruchome w postaci pieniędzy w kwocie 9 mln 230 tys. 194 zł 9 gr", z czego uczynili sobie stałe źródło dochodu.

Prokurator oskarżył ich także o to, że we wskazanym okresie "podejmowali czynności mające na celu udaremnienie stwierdzenia przestępnego pochodzenia pieniędzy". Z ustaleń śledztwa wynika, że pieniądze, które Katarzyna G. wynosiła z kasy CBA, były następnie przelewane przez jej męża na rachunek przypisany do jego konta w STS. Mężczyzna posługiwał się tam pseudonimem Brasco81.

Małżeństwo zostało zatrzymane 30 grudnia 2019 roku. 

Autor: Bartłomiej Figaj

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj