Za pozytywną opinią do wniosku zagłosowało 14 posłów; 16 posłów opowiedziało się za odrzuceniem wniosku. Głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości odbędzie się w czwartek po południu.
Przed głosowaniem sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka rozpatrywała wniosek KO, Lewicy, KP-PSL oraz Polski 2050 o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra Ziobry. Podczas posiedzenia przedstawiciele wszystkich tych klubów uzasadniali potrzebę odwołania ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego.
Lista zarzutów do ministra
Wiceprzewodnicząca komisji, posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz zarzuciła Ziobrze, że doprowadził do konfliktu z UE poprzez. Podkreśliła, że spór o praworządność pomiędzy unijnymi instytucjami a rządem zagraża bezpieczeństwu - także ekonomicznemu - Polaków oraz obecności Polski w UE. - - oceniła Gasiuk-Pihowicz, przypominając ataki szefa MS na Wspólnotę.
Posłanka KO zarzuciła Ziobrze ponadto narażanie Skarbu Państwa na straty finansowe wielkich rozmiarów m.in. w związku z nałożonymi karami ws. Izby Dyscyplinarnej SN, czy opóźnieniami w wypłacie środków z KPO. - - mówiła. Zdaniem Gasiuk-Pihowicz, Ziobro doprowadził do zapaści polskiego wymiaru sprawiedliwości, o czym świadczy m.in. wydłużenie orzekania, upolitycznienie sądownictwa, czy konflikt z unijnymi instytucjami.
Poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek ocenił, że Zbigniew Ziobro jest, i . Wskazywał, że resort sprawiedliwości przestał pełnić konstytucyjne funkcje i stał się. Śmiszek zarzucił też Ziobrze prywatyzację Funduszu Sprawiedliwości na potrzeby Solidarnej Polski, a także polityczne czystki w sądach.
Wiceprzewodniczący komisji, poseł KP-PSL Krzysztof Paszyk oskarżył Ziobrę o kumoterstwo, nepotyzm, wykorzystywanie urzędu do polityki. Z kolei posłanka Polski 2050 Hanna Gill-Piątek mówiła m.in. o działających w ministerstwie sprawiedliwości i upadlaniu osób LGBT+.
"Kłamstwa i inwektywy"
Minister sprawiedliwości swoje przemówienie rozpoczął od krytyki polityków opozycji. Ocenił, że ich wystąpienia były pełne kłamstw i inwektyw, co - jego zdaniem - ma pokazać skalę bezradności i niekompetencji opozycji. - - mówił Ziobro.
Zarzucił politykom opozycji, że to właśnie oni dążą do blokady należnych Polsce środków europejskich. Ocenił, że cechą opozycji jest pogarda wobec Polski. - - oświadczył Ziobro.
Aleksandra Rebelińska (PAP)