Dziennik Gazeta Prawana logo

"Schroeder głównym lobbystą Putina w Niemczech". PE za sankcjami wobec byłego kanclerza

19 maja 2022, 06:42
[aktualizacja 19 maja 2022, 13:45]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeśli były kanclerz Gerhard Schroeder nadal będzie pracował dla rosyjskich firm, Unia Europejska powinna nałożyć na niego sankcje - tego domaga się Parlament Europejski. Za projektem rezolucji opowiadają się nawet brukselscy działacze niemieckiej SPD - poinformowały w środę niemieckie media.

Zgodnie z rezolucją, na liście sankcji UE powinni znaleźć się "europejscy członkowie zarządów największych rosyjskich firm i politycy, którzy nadal otrzymują rosyjskie fundusze".

W tekście wymieniono Schroedera i "stanowczo wezwano" go do rezygnacji ze stanowisk w rosyjskich firmach państwowych - podając przykład byłego szefa francuskiego rządu Francoisa Fillona lub były wicekanclerza Austrii Wolfganga Schuessela, którzy zrezygnowali ze swoich stanowisk z powodu rosyjskiej inwazji na Ukrainie.

Zachowanie Schroedera jest "nie do przyjęcia", powiedział niemieckiemu tygodnikowi "Spiegel" polityk SPD Bernd Lange, szef Komisji Handlu Zagranicznego w Parlamencie UE.

"Całkowicie stracił swój kompas moralny"

Przewodniczący grupy CDU/CSU w Parlamencie Europejskim, Daniel Caspary, oświadczył:  i dodał, że jest to "po prostu przygnębiające, że były kanclerz federalny całkowicie stracił swój kompas moralny". SPD musi także "pokazać, czy jest w stanie nadal tolerować we własnych szeregach przyjaciela Putina, Schroedera".

Podobne poglądy wyraził poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia CSU Markus Ferber. Schroeder "stał się głównym lobbystą Władimira Putina w Niemczech" i "bezwstydnie forsował polityczny program Kremla".

Projekt rezolucji jest popierany przez szeroki sojusz konserwatystów, socjaldemokratów, liberałów i zielonych w Parlamencie Europejskim. Rezolucja nie jest wiążąca dla państw członkowskich UE.

Projekt nie mówi nic o charakterze sankcji. Ponieważ Schroeder jest obywatelem UE, najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem byłyby środki finansowe, takie jak zamrożenie aktywów.

Schroeder winny energetycznej zależności Niemiec od Rosji

Jak wyliczają niemieckie media, 78-letni Schroeder zarabia na pracy dla rosyjskich państwowych firm energetycznych sumy, przewyższające 400 tys. euro – kwotę, jaką państwo wydaje rocznie na jego biuro.

Schroedera, który jeszcze jako kanclerz wspierał budowę kolejnych gazociągów z Rosji do Europy, obwinia się o pogłębienie zależności energetycznej Niemiec od Rosji.

Jak zwracają uwagę niemieckie media, jest jednak wątpliwe czy do tego dojdzie, ponieważ przeszkody w nałożeniu sankcji na Schroedera są wysokie. Państwa członkowskie musiałyby zwrócić się do Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych o zbadanie, czy działalność Schroedera wymaga sankcji. Ostatecznie szef unijnej dyplomacji Josep Borrell będzie musiał zdecydować, czy zaproponować państwom członkowskim umieszczenia byłego kanclerza na liście dotkniętych sankcjami. Decyzja ta musi być przyjęta jednomyślnie przez państwa członkowskie Unii Europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj