Szef rządu podkreślił, że "Polacy otworzyli swoje serca dla osób uciekających z objętej wojną Ukrainy" i przyjęli ich do swoich domów.
Polsce "w pewnym momencie zabraknie możliwości"
Dodał: .
Premier poinformował, że przygotowywany jest też program pomocy długofalowej.
Zaznaczył, że Polska i pozostałe kraje Europy środkowo-wschodniej, sąsiadujące z Ukrainą, zrobiły już bardzo dużo.
- ostrzegł.
Morawiecki stwierdził: . Jak przypomniał, Ukraina walczy nie tylko o swoją niepodległość, ale i o bezpieczeństwo całej Europy.
Silne sankcje zatrzymają Rosję?
Zdaniem premiera, jeśli sankcje będą wystarczająco silne, "powinny zatrzymać Rosję", bo "prędzej czy później przestanie mieć ona środki na finansowanie swych zbrodniczych działań".
- ocenił polski premier.
Według premiera najważniejsze jest teraz zaopatrzenie dla ludności cywilnej i sprzęt, który pozwala się bronić. - wskazał. Według niego Sojusz musi też pokazać Rosji swoje zdolności odstraszania poprzez stałe wzmacnianie wschodniej flanki.
- oświadczył.
Morawiecki wyraził obawę, że "działania Putina będą zmierzać w kierunku coraz większych prowokacji wymierzonych w Sojusz". - dodał.
Zagrożenie dla Polski?
Zapytany o to, czy jego zdaniem prezydent Rosji myśli o zaatakowaniu Polski, odparł: .
- mówił - .
Zdaniem premiera dziś należy "raz na zawsze zatrzymać Rosję".
Putin - podkreślił Mateusz Morawiecki - "nie jest żadnym nowym Stalinem", a "jego władza bazuje nie na ideologii, nie na charyzmie, lecz na kontraktach na ropę i gaz".
"Reszta - ocenił - to słabo reżyserowany teatr medialny", a opór Ukrainy oznacza, że "potęga Putina jest mitem, który upada na naszych oczach".
Premier wyraził nadzieję, że dostrzegą to zarówno zwykli Rosjanie, jak i oligarchowie.
- oświadczył.
Pytany o to, czy grozi wojna nuklearna i jak można jej uniknąć, Morawiecki odparł: .