We wtorek w Starogardzie Gdańskim odbyło się otwarcie biura senatora PSL Ryszarda Bobera. Wśród zaproszonych gości był m.in. prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz.
NATO jak Legiony Rzymskie?
Polityk w trakcie konferencji prasowej odniósł się do sytuacji na Ukrainie. - - zaznaczył prezes.
Jak dodał, to stanowisko powinno być wypracowane w ramach Unii Europejskiej i NATO, a Polska powinna być w zwartym szeregu państw Unii Europejskiej i NATO na czele ze Stanami Zjednoczonymi. - - mówił Kosiniak-Kamysz.
- - dodał prezes PSL.
Prezes PSL zaznaczył, że oczekuje od rządu i prezydenta wykazania się odpowiedzialnością i nie wszczynania jakichkolwiek konfliktów z Unią Europejską, nie wszczynania konfliktów wewnątrz Polski. - - dodał.
"Polska nie może kupować węgla z Donbasu"
Kosiniak-Kamysz ocenił, że Polska nie może kupować węgla z Donbasu. - - powiedział.
- - powiedział polityk.
Polski Ład
Prezes PSL w trakcie konferencji wypowiedział się również na temat Polskiego Ładu. Jego zdaniem odpowiedzialność w tej sprawie ponosi premier. - - stwierdził.
Kosiniak-Kamysz powiedział, że Polskie Stronnictwo Ludowe ma propozycję "wyjścia z tej sytuacji". - - dodał.
Uznanie niepodległości "republik ludowych"
Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał w poniedziałek dekret o uznaniu separatystycznych "republik ludowych": Donieckiej i Ługańskiej na wschodzie Ukrainy. Putin i przywódcy separatystów w Donbasie podpisali też umowy o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy z Rosją. Rosyjski przywódca wygłosił w poniedziałek wieczorem ponadgodzinne orędzie, w którym nazwał Ukrainę "nieodłączną częścią" historii Rosji i jej przestrzeni kulturowej. W opublikowanej w nocy odezwie do narodu ukraińskiego prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Kijów kwalifikuje uznanie przez Rosję niepodległości dwóch "republik" jako naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej państwa ukraińskiego.
Jak podał w nocy Reuters, Putin wydał rozkaz wojskom rosyjskim wkroczenia na terytorium wschodniej Ukrainy. We wtorek rano szef MON Mariusz Błaszczak potwierdził, że siły rosyjskie weszły na terytorium samozwańczych republik, a więc de facto naruszyły granice Ukrainy.