W dzielnicy Avondale wciąż widać oznaki polskości, jednak w ostatnich latach, wobec postępującej gentryfikacji, zmienia ona swój charakter - przekonuje dziennikarka Małgorzata Ptaszyńska-Kulujian.
– mówi PAP dziennikarka, która jest też administratorem sądów hrabstwa Cook.
Zwraca uwagę, że działały tam polskie kluby, sklepy, biznesy, polskie radio i telewizja. Od początku XXI wieku dzielnica zmienia swój charakter. Stała się miejscem zróżnicowanym etnicznie, w którym obok imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej mieszkają przybysze z Ameryki Łacińskiej, Filipin i Amerykanie.
– zauważyła Ptaszyńska-Kulujian, doktorantka na National Louis University (NLU).
Jej zdaniem na popularność Avondale wpływa przede wszystkim położenie blisko centrum Chicago i bardzo dobre rozwiązania komunikacyjne - kolejka miejska i dwie linie pociągu podmiejskiego. Dogodnemu dojazdowi sprzyja też usytuowanie dzielnicy wzdłuż jednej z głównych ulic miasta, Milwaukee Street.
Polonia się przeprowadza
Polonia przeprowadza się natomiast na przedmieścia - głównie na północnym zachodzie miasta (jak Des Plaines, Norridge, Harwood Heights, Park Ridge, Niles, Arlington Heights, Mount Prospect), a także na południowym zachodzie (Burbank, Justice i Bridgeview).
Pytana, czy to już faktycznie koniec pewnej epoki, Ptaszyńska-Kulujian nie daje jednoznacznej odpowiedzi.
– zapewnia.
W jej opinii większość polonijnych parafii tętni życiem. Są tak prężne jak ludzie, którzy do nich należą.
– podkreśla Ptaszyńska-Kulujian.
Jako przykład podaje parafię św. Jacka, przy której działa sąd sprawiedliwości naprawczej (Restorative Justice Community Court) hrabstwa Cook. Jest tam szkoła, wiele grup parafialnych, a stowarzyszenia sąsiedzkie organizują swoje spotkania w budynkach parafialnych.
Polonijne biznesy
Zdaniem Ptaszyńskiej-Kulujian także polonijne biznesy idą z duchem czasu. Rozwijają się zgodnie z potrzebami klientów, a wiele tych prowadzonych przez Polaków w aglomeracji chicagowskiej działa z sukcesem na rynku amerykańskim.
Polka przekonuje, że polonijne środki masowego przekazu bardzo szybko zaczęły wykorzystywać możliwości, jakie oferuje internet i media społecznościowe. Powstało wiele portali polonijnych, przez internet można słuchać każdej polonijnej radiostacji czy zamówić prenumeratę gazety.
Dziennikarka jest przekonana, że polonijna młodzież bynajmniej nie odrywa się od korzeni. „Obecnie panuje moda na etniczność – młodzi amerykanie polskiego pochodzenia są dumni ze swojego pochodzenia, działają w polskich klubach na uczelniach amerykańskich, tańczą w zespołach polonijnych, zdają polskie matury i otrzymują stypendia od polonijnych organizacji” – wylicza.
Przemiany obserwowane w Chicago przypisuje nie tylko odchodzeniu starszych generacji, lecz z duchem czasów.
– zauważa.
Chicagowska Polonia przenosi się do innych stanów, często do Kolorado, Arizony, Florydy i Teksasu.