Jak się zawiesza jedną trzecią członków zarządu, jak się w trakcie głosowania zawiesza dwóch przewodniczących, bo nie głosowali pomyślnie, to można rożne rzeczy opowiadać, ale ja tego demokracją nie nazywam – mówił Kwiatkowski w RMF FM.

Reklama

My nie rozmawialiśmy ze sobą, w jakiej kondycji i w jakim stanie jest Nowa Lewica i jakie wnioski wyciągnąć choćby z katastrofy w wyborach prezydenckich. Pan mnie pyta o odejście grupy posłów i senatorów, a w trakcie wyborów odeszło od nas 80 proc. wyborców. I co? I nic, nikogo to nie zainteresowało. Znaczy zainteresowało, ale po cichu i żeby się nikt nie dowiedział - mówił Robert Kwiatkowski.