Na konferencji prasowej Tusk został zapytany o opinię, którą w czwartek wydał rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Manuel Campos Sanchez-Bordona, że należy oddalić skargi Polski i Węgier dotyczące systemu warunkowości wprowadzonego w celu ochrony budżetu Unii w przypadku naruszeń zasad państwa prawnego. Pytanie dotyczyło również kwestii środków dla Polski z unijnego Funduszu Odbudowy - w sytuacji gdy Komisja Europejska nie przyjęła wciąż polskiego Krajowego Planu Odbudowy wiążąc to - jak wynika z doniesień medialnych - z kwestią sporu dotyczącego prymatu prawa UE, praworządności w związku z reformą wymiaru sprawiedliwości.
Kaczyński, Morawiecki i Ziobro
Szef PO stwierdził, że od wielu miesięcy Kaczyński, Morawiecki i Ziobro "bardzo skutecznie blokują europejskie pieniądze, które powinny trafić do Polaków jak najszybciej".
Według niego, "odpowiedzialność za to, że wciąż czekamy na tę pomoc, której jesteśmy także współautorami, spada na wymienioną trójkę - Kaczyńskiego, Morawieckiego i Ziobrę".
- powiedział szef PO.
- powiedział Tusk.
Jak dodał, "jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że te pieniądze są rzeczywiście w zasięgu ręki", były zapewnienia ze strony premiera, jak i prezesa PiS, że podjęte zostaną decyzje o likwidacji Izby Dyscyplinarnej.
- podkreślił Tusk.
Obecny na konferencji kandydat węgierskiej opozycji na premiera Peter Marki-Zay powiedział, że rozumie stanowisko rzecznika TSUE. Stwierdził, że Węgry potrzebują pomocy unijnej, ale - zaznaczył - "ta pomoc nie może być skierowana do przyjaciół i rodziny premiera Węgier Viktora Orbana". "Ona nie może zostać rozkradziona. Nie może służyć tylko i wyłącznie wzbogaceniu się kolejnych członków Fideszu" - podkreślił Marki-Zay.
Mówił, że kiedy w 2020 roku rozdzielano środki na wsparcie miast na Węgrzech, takie wsparcie dostały 23 miasta - wszystkie rządzone przez polityków Fideszu, nie dostało jej żadne z miast rządzone przez przedstawicieli opozycji.
- powiedział Marki-Zay.
Złożone przez rządy Polski i Węgier skargi do TSUE dotyczą decyzji z grudnia 2020 roku. Liderzy państw UE porozumieli się wtedy w sprawie wieloletniego budżetu, funduszu odbudowy oraz mechanizmu warunkowości. Rozporządzenie w sprawie uwarunkowań dotyczących praworządności, mające na celu ochronę funduszy UE przed ich ewentualnym niewłaściwym wykorzystaniem, weszło w życie 1 stycznia 2021 roku.
Praworządność, demokracja, przyzwoitość i walka z korupcją
Donald Tusk spotkał się w czwartek z Peterem Marki-Zayem - kandydatem węgierskiej opozycji na premiera w wiosennych wyborach w tym kraju.
Na wspólnej konferencji po spotkaniu Tusk poinformował, że jednym z tematów rozmowy była współpraca w ramach Europejskiej Partii Ludowej z Ruchem Chrześcijańsko-Demokratycznym, który reprezentuje Marki-Zay.
- powiedział Tusk. - dodał szef PO.
Zaznaczył, że dziś na Węgrzech i w Polsce szczególnego znaczenia nabierają słowa praworządność, demokracja, przyzwoitość i walka z korupcją. - zaznaczył. - dodał lider PO.
"Polskę i Węgry wiele łączy"
Marki-Zay powiedział, że "Polskę i Węgry łączy wiele wspólnych punktów, jeśli chodzi o walkę o wolność". - zaznaczył polityk. Jak podkreślił, na Węgrzech chodzi dziś o to, żeby walczyć z korupcją i praktycznie jednopartyjnym systemem. - przypomniał.
- relacjonował Marki-Zay.
Według niego widać też na pierwszy rzut oka, że Orban służy interesom Putina i chce wziąć udział w tworzeniu "frakcji Putina" w Parlamencie Europejskim. Jak zauważył, 80 procent społeczeństwa węgierskiego chce pozostać w UE. - mówił Marki-Zay. - zaapelował Marki-Zay.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy na czwartkowej konferencji prasowej po spotkaniu z kandydatem węgierskiej opozycji na premiera Péterem Márki-Zayem, Tusk stwierdził, że najbardziej pozytywnym i najbardziej potrzebnym programem zarówno dla węgierskiej zjednoczonej opozycji, jak i dla opozycji demokratycznej w Polsce jest odsunięcie od władzy "tych wszystkich, którzy sprowadzili na nasze kraje prawdziwe, bardzo poważne nieszczęście".
powiedział Tusk.
W Budapeszcie i w Warszawie rządy zajmują się okradaniem obywateli
Jak dodał, zarówno w Polsce jak i na Węgrzech "rządy bardzo podobnych ludzi doprowadziły do największej drożyzny w Europie, do największej śmiertelności w czasie pandemii".
ń - powiedział szef PO.