Wicemarszałek Sejmu pytany w radiu Kraków, kiedy poznamy zapisy ustawy dotyczącej Izby Dyscyplinarnej SN, podkreślił, że wciąż jest "za wcześnie, żeby o tym mówić". - - podkreślił Terlecki.
Idea Izby Dyscyplinarnej przetrwa?
Dodał, że kiedy projekt ten zostanie opublikowany, będzie można "dyskutować o szczegółach", a pod obrady Sejmu trafi "zgodnie z kolejką czekających ustaw". - - wskazał wicemarszałek.
Według niego w nowych zapisach "nie chodzi tylko o dyscyplinowanie sędziów", a kwestia ta jest "trochę na marginesie tej ustawy". - - powiedział polityk PiS.
Zapytany, czy nowa ustawa "wygasi konflikt na linii Bruksela-Warszawa", ocenił, że spór ten dotyczy czegoś zupełnie innego. - - podkreślił Terlecki.
-- zaznaczył polityk.
KE i TSUE naruszają prawo UE?
Jak dodał, trzeba pamiętać, że w tym wypadku i Komisja Europejska i Trybunał Sprawiedliwości "dość ordynarnie obchodzą, czy wręcz naruszają prawo europejskie, czyli to, które zostało przyjęte w traktatach, które tworzą Unię Europejską".
Trybunał Sprawiedliwości UE 4 lipca 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Po niespełna dwóch miesiącach, 7 września, Komisja Europejska zdecydowała o zwróceniu się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji w sprawie środków tymczasowych. KE podała wówczas, że uważa, że Polska nie podjęła wszystkich środków niezbędnych do pełnego wykonania nakazu Trybunału.
W środę TSUE poinformował, że Polska, z uwagi na to, że nie zawiesiła stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN, została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie, licząc od dnia doręczenia tego postanowienia do dnia zastosowania się do postanowienia z 14 lipca.