Dotychczasowy przewodniczący sejmowej komisji finansów poseł PiS Henryk Kowalczyk ma zastąpić na stanowisku ministra rolnictwa Grzegorza Pudę - zapowiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Kowalczyk wraca do Ministerstwa Rolnictwa po 14 latach. Od 7 czerwca 2006 r. do 16 listopada 2007 r. sprawował funkcję wiceministra rolnictwa, gdy w ramach koalicji PiS-Samoobrona-LPR resortem kierował Andrzej Lepper. W resorcie rolnictwa Kowalczyk nadzorował m.in. odrolnianie ziemi.

Reklama

Przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku Kowalczyk był typowany na ministra finansów. Ostatecznie zajmował on kilka rządowych funkcji. Był m.in. szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów. We wrześniu 2016 roku sprawował nadzór nad likwidacją MSP. Likwidatorem był do końca istnienia MSP wraz z końcem 2016 roku, potem koordynował proces rozdziału nadzoru nad spółkami skarbu państwa pomiędzy poszczególnych ministrów.

Resort środowiska

Na początku stycznia 2018 roku Kowalczyk został powołany na szefa resortu środowiska zastępując na tym stanowisku Jana Szyszko. Nowy szef MŚ stanął od razu przed poważnym wyzwaniem w związku z Puszczą Białowieską. Konflikt o sposób ochrony tego miejsca wybuchł za jego poprzednika, po tym jak ministerstwo w 2016 roku zaakceptowało plan większych cięć w Puszczy, co spotkało się m.in. z bardzo silnym protestem organizacji ekologicznych. Ministerstwo argumentowało, że większe cięcia miały przeciwdziałać gradacji kornika drukarza. Sprawa jednak znalazła swój finał przez TSUE.

Kowalczyk po swojej nominacji deklarował, że Polska zastosuje się do decyzji TSUE. Jeszcze w styczniu odwołał ówczesnego dyrektora generalnego Lasów Państwowych Konrada Tomaszewskiego za - jak tłumaczył nowy minister - brak dialogu z Komisją Europejską ws. Puszczy Białowieskiej. W połowie maja tego roku Kowalczyk wydał też polecenie uchylenia decyzji byłego szefa LP, która pozwoliła na usuwanie z Puszczy drzew zasiedlonych przez korniki. Za kadencji Kowalczyka rozpoczęły się też prace nad przygotowaniem zintegrowanego planu dla Puszczy Białowieskiej, którego wymaga UNESCO. Nie udało się go jednak przygotować i jak niedawno informował wiceszef resortu klimatu i środowiska Edward Siarka ma on zostać przyjęty na początku 2023 roku.

Reklama

Prawo łowieckie

Kolejny problem, z jakim miał się zmierzyć Kowalczyk praktycznie tuż po objęciu resortu był związany z nowelizacją Prawa łowieckiego. Batalia o te przepisy trwała od lipca 2014 roku, kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że obowiązujące Prawo łowieckie w niewystarczający sposób uwzględnia prawa właścicieli nieruchomości przy tworzeniu obwodów łowieckich. Przygotowana przez ministerstwo nowela miała zwiększyć uprawnienia właścicieli gruntów do wyłączenie ich terenów z polowań, czyli zadość uczynić wyrokowi TSUE.

Nowelizacja wzbudziła żywe emocje wśród polityków, ekologów, myśliwych i rolników. Kowalczyk przeprowadził m.in. spotkanie konsultacyjne z przedstawicielami zwaśnionych stron. Ostatecznie nowelizacja, jaka weszła w życie, odpowiadała na większość postulatów, które zgłaszali ekolodzy. Oprócz zwiększenia uprawnień właścicieli gruntów zakazano udziału w polowaniach osobom poniżej 18. roku życia oraz stosowania żywych zwierząt w szkoleniu ptaków łowczych i psów myśliwskich. Nowe przepisy zwiększyły też nadzór ministra środowiska nad PZŁ. Zmusiły też myśliwych, posiadających broń, do przechodzenia okresowych badań lekarskich; zwiększono też odległość od zabudowań mieszkalnych obszaru, na którym myśliwi mogą polować. W przepisach pojawiły się jednak przepisy umożliwiające karanie osób za utrudnianie łowów.

W 2018 r. po fali pożarów na składowiskach odpadów resort pod kierownictwem Kowalczyka przygotował też przepisy, które miały uszczelnić gospodarkę odpadową i zwiększyć rygory dla firm zajmujących się odpadami. Wprowadzono m.in. zabezpieczenie finansowe, kaucję jaką przedsiębiorcy, chcący prowadzić działalność w tym obszarze muszą uiszczać.

Program antysmogowy

Za kadencji Kowalczyka jako szefa MŚ przyspieszają prace nad stworzeniem ogólnopolskiego programu antysmogowego, który pod nazwą "Czyste powietrze" wystartował we wrześniu 2018 roku. Na inwestycje termomodernizacyjne, wymianę tzw. kopciuchów zaplanowano wydać 100 mld zł. W kolejnych latach program był zmieniany i upraszczany, aby był bardziej atrakcyjny dla beneficjentów. Organizacje walczące ze smogiem krytykują jednak zbyt małe tempo wymiany nieekologicznych pieców.

W trakcie urzędowania Kowalczyka w grudniu 2018 r. odbył się też dwutygodniowy szczyt klimatyczny ONZ w Katowicach, podczas którego zaakceptowany został tzw. rule book wdrażania Porozumienia paryskiego, czyli pierwszej globalnej umowy klimatycznej. Rola Kowalczyka podczas tego szczytu była jednak mniejsza, ponieważ przewodniczącym konferencji i głównym negocjatorem był ówczesny wiceminister środowiska Michał Kurtyka, który później zastąpił Kowalczyka na fotelu ministerialnym.

W 2019 roku resort środowiska kierowany przez Kowalczyka zaproponował nowe, bardziej restrykcyjne niż do tej pory poziomy informowania i alarmowania o smogu. Zostały one jednak skrytykowane przez działaczy alarmów smogowych jako niewystarczające. Po konsultacjach z resortem zdrowia MŚ zaostrzył przepisy w tej sprawie i nowe poziomy alarmowania i informowania o smogu zaczęły obowiązywać od początku października 2018 r.

Po wyborach parlamentarnych w październiku 2019 roku Kowalczyk nie znalazł miejsca w rządzie, choć wybrany został przewodniczącym sejmowej komisji finansów.

Droga do polityki

Kowalczyk urodził się w 1956 roku w Żabiance na Mazowszu. W 1980 ukończył studia na Wydziale Matematyki Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1979–1990 pracował jako nauczyciel matematyki w Zespole Szkół Rolniczych w Golądkowie.

W latach 1980–1981 przewodniczył komisji zakładowej NSZZ "Solidarność" w Zespole Szkół Rolniczych w Golądkowie. Od 1989 roku był przewodniczącym Komitetu Obywatelskiego Gminy Winnica, działał też w Akcji Katolickiej i Ruchu Światło-Życie.

W latach 1990–1998 i 1999–2005 pełnił funkcję wójta gminy Winnica. Od lutego 1998 roku do końca tego roku był ostatnim wojewodą ciechanowskim, z rekomendacji rządzącej wtedy AWS. Z listy Akcji Wyborczej Solidarność został też wybrany w 1998 roku do pierwszego sejmiku województwa mazowieckiego i zasiadał w nim do 2002 roku.

Kowalczyk znalazł się w AWS jako członek Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, do której to partii należał od 1992 roku. W 2005 startował z listy PiS do Sejmu z okręgu siedleckiego i został wybrany. W wyborach parlamentarnych w 2007 r. po raz drugi uzyskał mandat poselski, otrzymując 13 tys. 600 głosów. W wyborach do Sejmu w 2011 r. z powodzeniem ubiegał się o reelekcję, dostał 13 tys. 713 głosów. W 2015 r. został ponownie wybrany do Sejmu, otrzymując 22 tys. 850 głosów. Cztery lata później ponownie jest wybrany na posła uzyskując 50 tys. 680 głosów.