Zdaniem Bogdanowicza, jeśli polski rząd nie zamknie kopalni w Turowie i nie będzie płacił kar zasądzonych przez TSUE, to "mogą być nakładane na Polskę kolejne kary finansowe". - Natomiast przede wszystkim będziemy mieć do czynienia z sytuacją absolutnie bezprecedensową. W historii Unii Europejskiej nie zdarzyło się jeszcze, żeby jakiekolwiek państwo członkowskie nie zapłaciło kary nałożonej przez Trybunał Sprawiedliwości - mówił w TOK FM.

Reklama

"Ten argument jest pusty"

Jak dodał, argument przedstawiony przez rzecznika polskiego rządu, że zamknięcie kopalni w Turowie może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, nie został przedstawiony TSUE. - Trybunał w postanowieniu wprost wskazuje, że Polska tego nie wykazała. Ten argument jest pusty - ocenił.

Polski rząd przekonuje, że od dawna dąży do polubownego załatwienia z Czechami sprawy Turowa, jednak - zdaniem eksperta - nawet gdyby teraz do tego doszło i Czesi wycofaliby skargę z TSUE, to kary i tak nadal by obowiązywały. - Dlatego że one zostały nałożone za to, że Polska nie wykonała postanowienia TSUE. Nieprzypadkowo kary mają charakter dzienny, czyli będą naliczane, dopóki Polska tego wydobycia (węgla w Turowie) zaprzestanie - zakończył gość Karoliny Lewickiej.