Zawiadomienie trafiło wczoraj m.in. do prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, kilku resortów - m.in. Zbigniewa Ziobry, Piotra Glińskiego, Jacka Sasina i Zbigniewa Raua - a także do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Liczy kilkadziesiąt stron i, jak słyszymy, przede wszystkim to “wywód prawniczy” uzasadniający, dlaczego Discovery czuje się poszkodowane - nie tylko ustawą lex TVN, ale także “dyskryminacją” w przestrzeni publicznej, która ich zdaniem narusza prawne granice wolności słowa.
- tłumaczy rozmówca DGP, znający kulisy sprawy.
Wartość inwestycji: 3 mld dolarów
W zawiadomieniu pada konkretna kwota - 3 mld dolarów. Na tyle bowiem amerykański koncern szacuje wartość swoich inwestycji w Polsce. Na tym etapie nikt oficjalnie nie wychodzi z roszczeniami, bo ustawa lex TVN wciąż nie jest obowiązującym prawem (w dodatku PiS zapowiedział poprawkę na etapie prac w Senacie), a poza tym umowa bilateralna z USA - którą opisywaliśmy na łamach DGP - zakłada, że szacowanie wysokości poniesionych szkód przez danego inwestora dokonuje się na ostatnim etapie procedury.
Niemniej rozmówcy gazety twierdzą, że kwota dotycząca samej wartości inwestycji pojawia się nie bez przyczyny. - wskazuje rozmówca DGP.
Amerykanie w zawiadomieniu wskazują też np. na materiały publikowane w Wiadomościach TVP. Jeden z nich pochodzi z 23 kwietnia 2020 r. pt.. - twierdził autor materiału. - - skomentował w tym samym materiale Jacek Karnowski, redaktor naczelny “Sieci”.
Drugi materiał, na który wskazują Amerykanie, pochodzi z 14 lutego 2021 roku. Tytuł: . W nim stację TVN oraz okoliczności jej powstania łączono ze środowiskami związanymi z okresem PRL. - podał autor materiału. Dorota Kania - wówczas związana z Gazetą Polską, teraz zasiadająca w zarządzie Polska Press - wskazywała z kolei na byłą już prezenterkę “Faktów TVN” Justynę Pochanke. - mówiła publicystka.
Suski: Wiedzieli, jakie jest polskie prawo
Zawiadomienie o wszczęciu postępowania arbitrażowego, które trafiło do polskich władz, nie robi wrażenia na PiS. - Wiedzieli, jakie jest polskie prawo, pretensje powinni mieć do siebie - komentuje krótko poseł PiS Marek Suski.
- ocenia z kolei Jan Grabiec z PO. - dodaje.