W środę po południu Müller poinformował, że premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu Anny Korneckiej (Porozumienie) z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. - napisał rzecznik.
Jak zaznaczył, "premier ma samodzielną kompetencję jeżeli chodzi o dymisjonowanie ministrów". - stwierdził Müller.
"Nie może być tak..."
Podkreślił, że "tempo prac w przypadku zapowiadanych naszych zmian powinno być niezwykle wysokie, a poza tym realizować wytyczne, które przekazuje premier". - ocenił.
Müller przyznał, że problemem były też wypowiedzi Korneckiej o Polskim Ładzie. - zastrzegł.
Odpowiadając na pytanie o Jarosława Gowina Müller zaznaczył, że "toczenie debat krytykujących pewne założenia, które się wcześniej samemu akceptowało, jest złamaniem umowy koalicyjnej". - podkreślił.
Müller: Nie można podważać fundamentów i manipulować danymi
Zdaniem Müllera, "nie można podważać fundamentów i manipulować danymi". - ocenił.
Według Müllera, gdyby premier Morawiecki nie miał wystarczającego zaufania do premiera Gowina, żeby ten był w rządzie, zwróciłby się do niego o odwołanie.
Zapytany o to, czy premier Morawiecki został poinformowany o zmianie zakresu kompetencji wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olgi Semeniuk, Müller odpowiedział, że "jest to kompetencja wewnątrz resortu".
Przyznał, że nie wie, czy w ostatnim czasie premier Morawiecki spotykał się z Jarosławem Gowinem. - mówił.