Według badania Capgemini, w ubiegłym roku w Niemczech przybyło około 69 tys. tzw. osób o wysokim dochodzie (HNWIs). Są to osoby, które posiadają równowartość ponad miliona dolarów w aktywach, które mogą zainwestować - nie uwzględniano wartości mieszkań i dóbr trwałego użytku.

Reklama

Łącznie do tej grupy należy obecnie około 1,5 miliona obywateli Niemiec. Odpowiada to wzrostowi o 4,7 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

Jak ci ludzie zarabiają swoje pieniądze? Po prostu wcześniej mieli pieniądze, w dużej części zainwestowane w akcje, i dlatego skorzystali z boomu na kapitałowe papiery wartościowe w 2020 roku. Niemiecki indeks akcji Dax uległ silnemu załamaniu między końcem lutego a końcem marca, ale potem powrócił w doskonałym stylu. Od tygodni najważniejszy barometr lokalnego rynku akcji bije rekordy - pisze RND.

Szczególnie wyraźny wzrost zanotowali "ultra-HNWI", czyli osoby posiadające co najmniej 30 mln dolarów w aktywach inwestycyjnych (ich liczba wzrosła o 9,6 proc., a aktywa o 9,1 proc.).

Kto się bogaci?

Nie tylko superbogaci gromadzą pieniądze. Według wyliczeń ekonomistów DZ Banku, stopa oszczędności wzrosła w pierwszym kwartale do nowego rekordu - zauważa RND. W ciągu trzech miesięcy "od początku stycznia do końca marca odłożono około 23 proc. dochodu rozporządzalnego gospodarstw domowych: z obawy przed utratą dochodów związanych z Covid-19 i/lub ponieważ wydawanie pieniędzy było poważnie utrudnione z powodu różnych ograniczeń w lockdownie na początku roku".

Eksperci zakładają, że w ciągu pięciu kwartałów od początku 2020 roku zgromadzono w sumie ponad 150 mld euro - oprócz tego, co i tak jest oszczędzane. Było to możliwe przede wszystkim dzięki rządowym pakietom ratunkowym i pomocowym oraz hojnym przepisom, na przykład w przypadku dodatków za pracę w skróconym wymiarze godzin.