Morawiecki jak Robin Hood?

Reklama

Starałem się w życiu kierować dewizą: "wolni i solidarni”, zasadą sprawiedliwości społecznej i gospodarczej. Uważam, że progresywny system finansowy i walka z oszustwami podatkowymi są absolutnie kluczowe. Dlatego też bardzo ostro walczę na arenie międzynarodowej z rajami podatkowymi - mówił Morawiecki we "Wprost".

Niektóre jurysdykcje podatkowe – jak Luksemburg, Holandia, czy Irlandia – korzystają ze specjalnych schematów prawniczych, które pozwalają im korzystać na obecności międzynarodowych korporacji, nie płacących podatków tam, gdzie uzyskują swoje dochody. A przecież ci wszyscy bogaci ludzie gdzieś mieszkają – i nie mieszkają na wyspach Bahama czy w Luksemburgu, tylko w Polsce - dodał.

Korzystają z naszych dróg, chodników, szkół, służby zdrowia, czyli z infrastruktury budowanej przez całe społeczeństwo i często jest tak, że nie łożą na to odpowiednio do swoich zarobków. To nieuczciwe - mówił w rozmowie z "Wprost" premier.

Zapytany czy nie czuje się jak Robin Hood, który zabiera bogatym, daje biednym, odpowiedział, że tak by tego nie określił.