Polski Ład to firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł), inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł.

Reklama

Kogo PiS będzie zachęcać do poparcia Polskiego ładu?

Suski pytany był w poniedziałek w Polskim Radiu 24, kogo w parlamencie Zjednoczona Prawica będzie chciała zachęcać do poparcia tego programu.

- Będziemy chcieli zachęcić wszystkich, którym leży na sercu dobro Polski, ale też wszystkich tych, którzy będą dostrzegali, że są to propozycje, z których może wyniknąć dobro. Będziemy też zachęcać tych, którzy dzisiaj są sceptyczni. Będziemy ich przekonywać, a nawet słuchać, bo z tego słuchania, tak naprawdę czasami świetne pomysły są realizowane - powiedział wiceszef klubu PiS.

Dodał, że wyobraża sobie "konsultacje przede wszystkim z ludźmi dobrej woli, którzy mają pomysły, jak jeszcze lepiej sprawować władzę". - Nie patrzymy na to, czy to jest ktoś z Lewicy, z PSL-u, Prawicy, Centroprawicy, Chadecji. My rozmawiamy po prostu z ludźmi, którzy widzą co można zrobić. Jeśli ktoś ma dobry pomysł, to nie jest ważne, jakie ma poglądy polityczne, byle miał poglądy na Polskę, na dobro naszego kraju - podkreślił Suski.

PiS otwarte na współpracę z Różą Thun?

Na pytanie, czy PiS jest otwarte na współpracę z europosłanką Różą Thun, która poinformowała w poniedziałek o odejściu z PO, jako powód podając brak zgody na prowadzenie "rozgrywek partyjnych" kosztem ogólnoeuropejskich projektów, lub dwoma wyrzuconymi niedawno z Platformy posłami: Ireneuszem Rasiem i Pawłem Zalewskim, polityk PiS odparł, iż "nie wie, czy pani Róża Thun chce czegoś dobrego dla Polski". - Ja pamiętam jakie różne, bardzo nieprawdziwe rzeczy opowiadała o Polsce za granicą. Chyba, żeby się diametralnie zmieniła i zaczęła być osobą konstruktywną - zaznaczył Suski.

Natomiast - jak dodał - "jak na razie to wygląda na to, że ona jest bardziej bezwzględna dla Polski niż nawet część opozycji z Platformy". - Ale ja daję każdemu szansę, pani Róży Thun też. Choć wydaje mi się, że ta szansa jest niewielka - powiedział poseł PiS.

- Co do dwóch posłów, którzy zostali z PO wyrzuceni, to zobaczymy - dodał. - Być może to będzie tak, że oni będą widzieli, że można realizować pewne dobre rzeczy we współpracy z PiS-em. Ale jak by ta współpraca miała wyglądać, nie mam pojęcia - powiedział Suski.