Dziennik Gazeta Prawana logo

Ozdoba: "Czajka" znów ma problemy z przesyłaniem nieczystości i nie tylko

24 marca 2021, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska
<p>Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska</p>/Agencja Gazeta
Od początku lutego nie działa jedna z linii spalarni w oczyszczalni ścieków "Czajka". Część osadów jest wywożona do jednej z miejscowości w woj. warmińsko-mazurskim – poinformowało PAP MPWiK. Wyłączenie tej linii pokazuje, że oczyszczalnia ma po raz kolejny problemy nie tylko z przesyłaniem nieczystości, ale również utylizacją osadów – ocenia wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji poinformowało PAP, że kończy prace, które pozwolą zwiększyć niezawodność pracy spalarni. "3 lutego 2021 r. nastąpiło wyłączenie jednej z dwóch linii spalania tj. rozpoczął się ostatni etap polegający na docelowej wymianie rekuperatorów oraz wykonaniu innych prac towarzyszących" – czytamy w odpowiedzi MPWiK.

Sytuacja jest stabilna?

Spółka wyjaśniła, że "rekuperatory są wymieniane kolejno tak, aby zawsze jedna z dwóch linii spalania osadów działała nieprzerwanie".

MPWiK zapewniło, że "aktualnie ustabilizowane komunalne osady ściekowe o kodzie 19 08 05 wytworzone w oczyszczalni Czajka niemal w całości są unieszkodliwiane w miejscu ich wytworzenia tj. w STUOŚ".

Spółka przyznała, że Od 15 lutego 2021 r. "nadwyżka wytworzonych osadów jest przekazywana uprawnionemu podmiotowi zewnętrznemu – wyłonionemu na podstawie przeprowadzonego przetargu publicznego, który posiada instalację do odzysku zlokalizowaną na terenie gminy Gietrzwałd w województwie warmińsko-mazurskim lub bezpiecznie magazynowana na terenie OŚ Czajka".

Ozdoba: Oczyszczalnia ma po raz kolejny problemy

Wiceministra środowiska Jacek Ozdoba odnosząc się do informacji przekazanych przez MPWiK zwrócił uwagę, że przez ponad połowę okresu, który upłynął od oddania do użytku linii służących do spalania osadów, były one nieczynne.

- - powiedział

Wyraził opinię, że "wyłączenie tej linii pokazuje, że oczyszczalnia ma po raz kolejny problemy nie tylko z przesyłaniem nieczystości, ale również utylizacją osadów".

- - dodał.

Wskazał, że "problemy z funkcjonowaniem spalarni, a co za tym idzie korzystanie z podmiotów zewnętrznych jest niczym innym, jak wyrzucaniem publicznych pieniędzy. MPWiK płaci firmom, które realizują dla niej te usługi bardzo duże kwoty".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj