W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" napisała, że "w akcie oskarżenia, który prokuratura z Ostrowa Wielkopolskiego wysłała w październiku 2013 r. do sądu w Sieradzu, oskarżonych jest ośmiu mężczyzn". - napisała "GW".
Pokaźna lista zarzutów
"GW" podaje, że "lista zarzutów jest pokaźna", ale do rozpoczęcia procesu "nie dochodzi, bo zawsze brakuje kogoś z oskarżonych". - czytamy.
Na wtorkowej konferencji prasowej Marcin Kierwiński (KO) mówił, że "afera Obajtka to afera PiS, to afera prokuratury przejętej przez PiS, to afera służb specjalnych kierowanych przez polityków PiS".
Kierwiński zwracał uwagę, że na sprawę Objatka od trzech tygodni nie reaguje wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński. - podkreślił.
- powiedział Kierwiński.
"Na szczycie elity stoi Obajtek"
Dodał, że Kaczyński, gdy w 2015 r. przejmował władze, mówił o konieczności stworzenia nowej elity. - powiedział Kierwiński.
Marek Sowa (KO) podkreślił, że w akcie oskarżenia skierowanym do sądu w Sieradzu prokurator ustalił przestępstwa, które miały zostać popełnione m.in. przez Daniela Obajtka.
Zdaniem posła Sowy wycofanie aktu oskarżenia wobec Obajtka nie mogło odbyć się bez przyzwolenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
- powiedział poseł Sowa.
Oświadczenie pełnomocnika Obajtka
W odpowiedzi na doniesienia "Gazety Wyborczej" pełnomocnik Obajtka, mec. Maciej Zaborowski podkreślił w poniedziałek, że Daniel Obajtek nigdy nie był oskarżony o współdziałanie ze zorganizowaną grupą przestępczą. - wyjaśnił pełnomocnik Obajtka.
Przypomniał, że chodziło m.in. o wyjaśnienia Macieja C., oskarżonego o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się np. wymuszeniami z użyciem przemocy, a także Romana L., wielokrotnie prawomocnie skazanego, m.in. za nakłanianie do składania fałszywych zeznań oraz za wyłudzenia z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Do publikacji "GW" odniósł się na Twitterze również sam Obajtek. - zapowiedział prezes PKN Orlen.
Prokuratura Krajowa oświadczyła, że publikacja "Gazety Wyborczej” dotyczy zdarzeń, które nigdy nie miały miejsca. Ich opis znalazł się w akcie oskarżenia, który został przez sąd zwrócony na wniosek prokuratury z uwagi na ułomność materiału dowodowego - wskazano.