Dziennik Gazeta Prawana logo

Impreza na Krupówkach winna wzrostu zakażeń? Ekspert: Trwa wylęganie...

16 lutego 2021, 18:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ernest Kuchar
<p>Ernest Kuchar</p>/PAP
Koronawirus w Polsce. "Gdyby ludzie przestrzegali rygorystycznie zaleceń - nosili maseczki i zachowywali dystans - to epidemia zniknęłaby w ciągu kilku tygodni lockdownu. Dzięki temu udałoby się uniknąć wielomiesięcznego zamknięcia różnych sektorów gospodarki" - wskazał prof. Ernest Kuchar.

Szef MZ Adam Niedzielski opublikował we wtorek na Twitterze wykres ilustrujący liczbę i dynamikę zakażeń koronawirusem.

Impreza na Krupówkach winna wzrostu zakażeń?

- podkreślił. Niedzielski zwrócił uwagę, że trend dla tygodniowej stopy wzrostu zakażeń jest dodatni po raz pierwszy od połowy listopada, nie licząc, jak to ujął, "anomalii postświątecznej".

- powiedział w rozmowie z PAP specjalista chorób zakaźnych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dr hab. n. med. Ernest Kuchar. Jednocześnie zaznaczył, że co prawda wiele osób ma w głowach obrazki z imprezy na zakopiańskich Krupówkach, to wydarzenie to nie ma jeszcze wpływu na sytuację epidemiczną. - przypomniał.

"W Polsce tolerujemy grę pozorów"

Obecny wzrostowy trend - w ocenie prof. Kuchara - wynika m.in. z tego, że tolerowane są różnego rodzaju pozory stosowania środków ochrony osobistej, co jest według niego absurdalne.  - zaznaczył. W jego ocenie, gdyby ludzie przestrzegali rygorystycznie zaleceń - nosili prawidłowo maseczki i zachowywali dystans - to epidemia zniknęłaby w ciągu kilku tygodni lockdownu. Dzięki temu udałoby się uniknąć wielomiesięcznego zamknięcia różnych sektorów gospodarki.

Jak wynika z rządowego rozporządzenia, ciągle w mocy jest przepis nakazujący w wielu miejscach zakrywanie, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego. Inaczej wygląda sytuacja na przykład w Niemczech. Od 1 lutego w niemieckich samolotach pasażerskich i portach lotniczych obowiązuje noszenie sprawdzonych medycznych lub innych maseczek o standardzie FFP2. Z kolei w autobusach, pociągach i sklepach w Bawarii należy nosić maseczki typu FFP2, które szczególnie dobrze chronią przed przenoszeniem wirusa.

powiedział. To - w jego ocenie - mści się na przykład w postaci bardzo wysokiej liczby zgonów odnotowanych w Polsce w ubiegłym roku. Resort zdrowia szacuje, że nadwyżka względem prognozowanej liczby zgonów wyniosła ok. 62 tys. ofiar. - ocenił.

Do zwiększonej liczby zachorowań, która jest teraz widoczna, może się obecnie przyczyniać również brytyjska mutacja koronawirusa.

- dodał.

Wśród innych przyczyn zwiększonej liczby zachorowań prof. Kuchar wskazuje nieprzestrzeganie zaleceń w komunikacji miejskiej czy w otwartych na początku lutego centrach handlowych.

- podkreślił.

W ocenie eksperta, należy unikać zamykania całych sektorów gospodarki.  - zaapelował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj