Dziennik Gazeta Prawana logo

Niepodległość zaszkodzi gospodarce Szkocji bardziej niż brexit? RAPORT

3 lutego 2021, 17:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szkocja referendum
<p>Szkocja referendum</p>/ShutterStock
Gospodarcze koszty niepodległości będą dla Szkocji dwa-trzy razy wyższe niż brexitu, a w przypadku secesji PKB w przeliczeniu na mieszkańca spadnie w Szkocji w długim okresie o 2000-2800 funtów rocznie - wynika z opublikowanego w środę raportu London School of Economics.

Jak wskazuje raport, pozostała część Zjednoczonego Królestwa odpowiada za 61 proc. szkockiego eksportu i 67 proc. importu. Handel Szkocji z pozostałą częścią kraju jest około czterokrotnie większy niż z krajami UE łącznie. Ponadto zintegrowanie handlowe powoduje, że handel Szkocji z resztą kraju jest sześciokrotnie wyższy niż byłby, gdyby była ona od dawna niepodległym krajem.

Koszty niepodległości większe niż brexitu

Odwrócenie obecnych relacji handlowych nie nastąpi z dnia na dzień po niepodległości, lecz zajmie co najmniej pokolenie, w efekcie pozostała część Zjednoczonego Królestwa pozostanie największym partnerem jeszcze przez dziesięciolecia, a ewentualne członkostwo Szkocji w UE nie będzie miało dużego wpływu - podkreślają autorzy raportu.

- - powiedział Thomas Sampson, jeden z autorów raportu.

Co na to szkocki rząd?

Autorzy szacują, że wskutek brexitu PKB Szkocji zmniejszy się w długiej perspektywie o 2 proc., natomiast w przypadku niepodległości bez wejścia do UE zmniejszy się on o między 6,5 a 8,7 proc. w zależności od tego, na ile wzrosną koszty handlu z pozostałą częścią Zjednoczonego Królestwa. Wejście do UE niewiele poprawi sytuację, bo spadek PKB wynosiłby między 6,3 a 7,6 proc.

Przekładając to na liczby bezwzględne, w efekcie niepodległości dochód narodowy na mieszkańca Szkocji spadłby w długim terminie miedzy 2000 a 2800 funtów rocznie - uważają autorzy i zaznaczają, że nie uwzględniają dodatkowych potencjalnych kosztów, takich jak spadek inwestycji zagranicznych czy wprowadzenie własnej waluty.

Szkocki rząd odrzucił konkluzje raportu, przekonując, że "nie uwzględniono w nim żadnych zmian w polityce migracyjnej, w zakresie inwestycji wewnętrznych ani dźwigni gospodarczych, które rząd miałby pod kontrolą w niepodległej Szkocji, aby robić rzeczy lepiej i pobudzać gospodarkę".

- - oświadczyła minister gospodarki w szkockim rządzie Fiona Hyslop. Dodała, że nie ma żadnego powodu, dla którego Szkocja nie mogłaby odnieść takiego sukcesu gospodarczego jak kraje o podobnej wielkości - Dania czy Irlandia.

Od kilku miesięcy wszystkie sondaże wskazują, że większość Szkotów opowiada się za niepodległością. Szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon powtarza, że jeśli jej Szkocka Partia Narodowa (SNP) wygra majowe wybory do szkockiego parlamentu, będzie to równoznaczne z mandatem do przeprowadzenia nowego referendum. Jednak aby było ono ważne, zgodę na to musi wyrazić rząd w Londynie, a brytyjski premier Boris Johnson argumentuje, że ta kwestia została już rozstrzygnięta podczas plebiscytu, który odbył się w 2014 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj