Dla wielu przedsiębiorstw pandemiczny kryzys oznaczał czas najtrudniejszy od początku istnienia. Oceniają jednak swoją sytuację lepiej niż podobne firmy za granicą
– Miniony rok był wyjątkowo trudny dla wszystkich firm, także niezwykle ważnych dla całej polskiej gospodarki mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Skala wyzwań, przed jakimi stanęli przedsiębiorcy, związanych z czasowym zamykaniem całych sektorów gospodarki czy wobec drastycznych spadków sprzedaży była bezprecedensowa – mówi Magdalena Zmitrowicz, wiceprezes Banku Pekao, odpowiedzialna za Pion Małych i Średnich Przedsiębiorstw. To komentarz do raportu Banku Pekao na temat kondycji mikro, małych i średnich firm, czyli wszystkich które zatrudniają do 249 osób. Przekrojowe badanie ankietowe przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 7 tys. przedsiębiorców.
Reklama
Firmy odpowiadały na szereg pytań oceniających zarówno czynniki zewnętrzne, jak i procesy zachodzące wewnątrz przedsiębiorstwa. Przedsiębiorcy byli pytani o ogólną sytuację gospodarczą, rozwój branży, w której działają, jak oceniają funkcjonowanie swojej firmy, jej przychodów i wyników finansowych. Wzięto też pod uwagę czas oczekiwania na zapłatę za towary bądź usługi, dostęp do zewnętrznego finansowania czy stan zatrudnienia.
Choć to już 11. odsłona raportu, to tegoroczne wydanie było wyjątkowe ze względu na pierwszą odnotowaną w Polsce recesję i pandemię, która skutecznie zablokowała rozwój wielu biznesów. Odbiło się to na spadku sprzedaży, zaburzeniach w łańcuchach dostaw czy nastrojach przedsiębiorców i konsumentów. Przez te czynniki Ogólny Wskaźnik Koniunktury – uwzględniający miniony czas, ale też perspektywy przyszłego rozwoju – wyniósł zaledwie 91,4 pkt, co oznacza, że spadł aż o 11 pkt w stosunku do rekordowego ubiegłego roku. To wyraźne pogorszenie – indeksy mogą bowiem przyjmować wartość od 50 do 150 punktów, przy czym 100 pkt oznacza neutralną wartość.
Spadły wszystkie analizowane wskaźniki – największy regres odnotowano w ocenie sytuacji całej gospodarki i poszczególnych branż, a także przychodów i wyników finansowych. W tych kategoriach spadki oscylowały wokół 14–16 pkt. Analizując wyniki badania pozostaje mieć nadzieję, że najgorsze już za nami. Szczególnie słabo oceniono bowiem 12 miesięcy wstecz. Ten wskaźnik osiągnął zaledwie 88,3 pkt.
W porównaniu do wymienionych wcześniej elementów, stosunkowo nieźle firmy poradziły sobie z utrzymaniem zatrudnienia i dostępu do finansowania. Na podstawie badania można też stwierdzić, że nie czekały zbyt długo na zapłatę. We wszystkich tych obszarach odnotowano spadki w graniach 4–5 pkt. Można przypuszczać, że tak niewielkie pogorszenie sytuacji spowodowane jest szerokimi pakietami pomocowymi, które umożliwiły zachowanie płynności finansowej. Zdaniem autorów raportu ważną rolę odegrało przy tym przygotowanie samych banków.
– Wymagało to szybkiego, elastycznego dostosowania się sektora bankowego, by wesprzeć firmy w stawieniu czoła tym problemom. W Banku Pekao od marca 2020 r. uruchomiliśmy kilkanaście programów pomocowych we współpracy m.in. z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, Polskim Funduszem Rozwoju i Europejskim Funduszem Inwestycyjnym – w sumie na kwotę kilkunastu miliardów złotych. Nasze coroczne badanie pokazuje, że sytuacja firm pozostaje złożona, ale dokładamy najwyższej staranności, aby maksymalnie ułatwić firmom wyjście na prostą – dodaje wiceprezes Magdalena Zmitrowicz.
Przez ten pryzmat przyszłość oceniana jest dużo lepiej, ale wciąż daleko do powrotu na ścieżkę wzrostu. Według prognoz Ogólny Wskaźnik Koniunktury na 2021 r. ma wartość 94,5 pkt.
Dużym walorem badania jest przyjęcie w tym roku szerokiej, międzynarodowej perspektywy. W wyniku współpracy z International Trade Centre (ITC) w Genewie wyniki mogły zostać porównane z sytuacją przedsiębiorstw w Europie i na świecie. ITC zebrał bowiem informacje na temat wpływu COVID-19 na gospodarkę z 6,5 tys. firm w 138 krajach. Przy analizie Polski korzystał z doświadczenia Banku Pekao.
Nasz kraj wypada nieźle. Z porównania wynika, że 37 proc. MMSP w Polsce jest silnie dotkniętych przez kryzys, podczas gdy średnia europejska to 54 proc., a światowa wyniosła 60 proc. Nasze firmy są jednak znacznie bardziej pesymistyczne od swoich zagranicznych odpowiedników. 57 proc. wskazuje, że grozi im stałe zamknięcie działalności, przy poziomie 38 proc. dla wszystkich państw Starego Kontynentu.
– Pandemia COVID-19 spowodowała bezprecedensowy kryzys, wpływając na ludzkie zdrowie i dobrobyt gospodarczy na całym świecie. Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa (MMSP), biorąc pod uwagę ich ograniczoną zdolność do absorbowania wstrząsów gospodarczych w porównaniu z dużymi firmami i korporacjami, zostały szczególnie mocno dotknięte tą sytuacją. Cieszę się, że połączyliśmy siły z Bankiem Pekao, największym w Polsce bankiem komercyjnym obsługującym MMSP, aby wspólnie ocenić wpływ pandemii na polskie przedsiębiorstwa. Po raz pierwszy współpracowaliśmy z bankiem komercyjnym, aby wspólnie przeprowadzić badanie wpływu COVID-19 w jednym z krajów oraz po raz pierwszy przeanalizowaliśmy wyniki krajowe i porównaliśmy je z odpowiednikami regionalnymi i resztą świata – mówi Pamela Coke-Hamilton, dyrektor wykonawcza International Trade Centre.
Ogólny wskaźnik koniunktury Mikro, Małych i Średnich Przedsiębiorstw w latach 2010-2020
GRK
Partner
Materiały prasowe