Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejna sieć sklepów zwalnia pracowników. W sumie 7 tysięcy osób

18 sierpnia 2020, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marks & Spencer
<p>Marks &amp; Spencer <a href="http://www.shutterstock.com/gallery-698467p1.html?cr=00&amp;pl=edit-00">TungCheung</a> / <a href="http://www.shutterstock.com/editorial?cr=00&amp;pl=edit-00">Shutterstock.com</a></p>/ShutterStock
Brytyjska sieć sklepów Marks & Spencer zwolni w ciągu najbliższych trzech miesięcy 7000 osób, czyli prawie 9 proc. wszystkich pracowników.. Jak wyjaśniono, epidemia koronawirusa pokazała, że doszło do istotnej zmiany w handlu.

Marks & Spencer poinformował, że w ciągu ośmiu tygodni od ponownego otwarcia sklepów po złagodzeniu ograniczeń epidemicznych łączna sprzedaż odzieży i wyposażenia domowego spadła o 29,9 proc., przy czym sprzedaż w sklepach spadła o 47,9 proc., a w internecie wzrosła o 39,2 proc. Natomiast w ciągu ostatnich 13 tygodni sprzedaż żywności wzrosła o 2,5 proc.

 - napisano w oświadczeniu firmy. Jak dodano, epidemia pokazała, że możliwa jest praca w sklepach w sposób bardziej elastyczny i produktywny, z większą liczbą pracowników wielozadaniowych i poruszających się pomiędzy działami żywności, odzieży i wyposażenia domu.

M&S wyraził nadzieję, że zdecydowana większość redukcji będzie miała formę dobrowolnych odejść oraz wcześniejszego przejścia na emeryturę. Jak się przewiduje, redukcje dotkną przede wszystkim szeregowych pracowników sklepów. W lipcu firma ogłosiła już, że zagrożonych likwidacją jest też 950 etatów na stanowiskach menedżerskich oraz kierowników sklepów.

Marks & Spencer ma ponad 950 sklepów w Wielkiej Brytanii, z czego prawie dwie trzecie sprzedają tylko żywność. Firma zatrudnia 78 tys. osób, w zdecydowanej większości w Wielkiej Brytanii.

To kolejne znaczące redukcje w dużych brytyjskich sieciach handlowych. W ostatnich tygodniach zwolnienia ogłosiły też sieci Debenhams, Boots i John Lewis. Jak wylicza stacja Sky News, wraz z tymi zapowiedzianymi przez Marks & Spencer, liczba zredukowanych etatów wzrasta do 30 tys., co oznacza, że w handlu detalicznym nastąpiło wskutek epidemii więcej zwolnień niż w jakimkolwiek innym sektorze gospodarki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj