Jeśli amerykańskie koncerny będą walczyć o odszkodowanie za przejęte przez Wenezuelę instalacje do wydobywania ropy, to prezydent tego kraju odetnie USA dostawy ropy. Przez to cena baryłki może wzrosnąć do 200 dolarów.
"Jeśli nam zaszkodzicie, to my wyrządzimy wam krzywdę i nie będziemy wysyłać ropy do USA" - groził Chavez w swym telewizyjnym orędziu. Wszystko przez to, że amerykański koncern Exxon Mobil postanowił walczyć o swoje.
Amerykanie domagają się odszkodowania za to, że komunistyczny dyktator znacjonalizował wszystkie aktywa firmy w Wenezueli. Prawnicy firmy walczą w sądzie o zamrożenie kont państwowego koncernu wydobywczego po to, by - w razie wygranego procesu - Wenezuela miała z czego wypłacić odszkodowania za bezprawną nacjonalizację.
A ponieważ Chavez nie ukrywa, że chętnie rozpocznie naftowy konflikt z USA, wkrótce ropa może podrożeć do 200 dolarów za baryłkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|