Zamieszanie wokół energetycznej spółki J&S Energy trwa. Jak podała TVN24, Agencja Rezerw Materiałowych wznowiła postępowanie przeciw tej spółce. Chodzi o karę 491 milionów złotych, którą firma miała zapłacić za brak rezerw paliwowych. W grudniu karę tę uchylił wicepremier Waldemar Pawlak. Uznał, że była ona niesprawiedliwa.
Waldemar Pawlak tłumaczył w radiowych "Sygnałach Dnia", że przedsiębiorców trzeba traktować w jednakowy sposób. Zdradził, że gdy J&S została ukarana, inna firma energetyczna dostała zgodę na niezwiększanie rezerw. Czyli - zdaniem Pawlaka - J&S ukarano niesprawiedliwie.
"Potrzebne jest wyciągnięcie wniosków, żeby w sposób jednolity traktować przedsiębiorców tak, aby nie było takich sytuacji, że podejmuje się dwie przeciwstawne decyzje w tych samych okolicznościach" - mówił wicepremier i minister gospodarki.
W grudniu ubiegłego roku Pawlak uchylił decyzję prezesa Agencji Rezerw Materiałowych, nakładającą na spółkę J&S Energy 461 milionów 696 tysięcy zł kary za zbyt małe zapasy paliw. Decyzja Pawlaka wywołała ostrą krytykę ze strony PiS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|