"Trzeba to jasno powiedzieć – nie jesteśmy już gospodarką na dorobku, lecz gospodarką po awansie – nie emerging market tylko emerged market" - napisał Glapiński w artykule czwartkowej "Rz". Zdaniem szefa NBP, "wyjątkowo dobra koniunktura makroekonomiczna i stały, stabilny przyrost rezerw dewizowych pozwalają myśleć już nie tylko o dalszym doganianiu naszych zamożniejszych sąsiadów, ale też o strategicznym zabezpieczeniu tego, co udało się do tej pory osiągnąć".

Reklama

"Mając to na uwadze, NBP podjął ostatnio szczególne działania, których celem jest stworzenie strategicznych buforów, mających wzmacniać wiarygodność i zabezpieczać siłę finansową polskiego banku centralnego – a przez to całej gospodarki – nawet w skrajnie niekorzystnych warunkach" - czytamy. W artykule Glapiński przekazał, że wraz z przyjęciem nowych założeń szacowania ekspozycji na ryzyko kursowe, "zarząd NBP przedstawi Radzie Polityki Pieniężnej propozycję zmian zasad tworzenia rezerwy polegającą na częściowym +wyłączeniu+ z wyniku finansowego najbardziej zmiennego elementu, jakim są różnice kursowe".

"O ile do tej pory rezerwa była tworzona z całej nadwyżki przychodów nad kosztami, o tyle propozycja zarządu NBP zakłada, że do tworzenia rezerwy wykorzystywane byłyby tylko dodatnie różnice kursowe netto ujęte w wyniku finansowym" - napisał. Prezes NBP zaznacza, że "przeznaczenie różnic kursowych na akumulację rezerwy nie będzie wprawdzie eliminować całkowicie zmienności wyniku finansowego ani tym bardziej nie zagwarantuje, że będzie on się kształtował, bez względu na okoliczności, zawsze na dodatnim poziomie".

"Jednakże po zakumulowaniu odpowiedniej kwoty rezerwy proponowany mechanizm ograniczy ryzyko występowania strat NBP, natomiast w okresie akumulacji rezerwy zwiększy prawdopodobieństwo dodatniego wyniku finansowego" - czytamy. "Oczywiście celem NBP nie jest maksymalizacja zysku, lecz dążenie do realizacji zadań ustawowych, w tym przede wszystkim zapewnienie stabilności cen. Jednak siła finansowa i zdolność do osiągania nadwyżki finansowej świadczą o gospodarności i efektywności w zarządzaniu zasobami banku centralnego, wspierając jego wiarygodność, a tym samym sprzyjając realizacji głównego celu" - napisał Glapiński.

Szef banku centralnego wskazał, że zarząd NBP zdecydował o przyjęciu bardziej konserwatywnych założeń w szacowaniu ekspozycji na ryzyko kursowe. "Wpisują się one w praktykę innych banków centralnych w Europie i zakładają zmniejszenie prawdopodobieństwa poniesienia przez NBP straty z tytułu ryzyka kursowego" - napisał Glapiński.