Nauczyciele powinni trochę ucieszyć się z tej wiadomości. Minister finansów Zyta Gilowska poinformowała, że w przyszłorocznym budżecie oświata dostanie o 850 mln zł więcej niż w tym roku. To wzrost o 10 proc. Pieniądze mają iść głównie na podwyżki.

Gilowska zdradziła też budżetowe plany dotyczące budowy dróg i autostrad. Polacy generalnie powinni być z nich zadowoleni, bo na infrastrukturę rząd ma wydać aż 121 mld złotych do 2012 roku. Nie wszystkie pieniądze będą pochodziły z budżetu. Około jednej trzeciej tych funduszy da nam Unia Europejska.

Wicepremier przedstawiła też plany budżetowe w ujęciu liczbowym. Dochody państwa w 2008 roku mają wynieść 281,8 mld zł, a wydatki - 310,4 mld zł. Oznacza to, że deficyt budżetowy zamknie się w kwocie około 28,6 mld zł. Gilowska zapewniła, że to dobry wynik, bo przecież rząd obniżył podatki (m.in. o połowę składkę rentową; zlikwidowany został też podatek od spadków i dwie akcyzy). Jednak równocześnie zwiększył skalę wydatków państwa.

Gilowska powtórzyła także zapowiedź obniżenia podatku PIT w 2009 roku do 18 i 32 proc. Ten pierwszy próg ma płacić około 98 proc. Polaków.