- Wytężony wysiłek czeka nie tylko branżę budowlaną, ale również sektor B+R oraz sektor finansowy. Stawką, poza pokaźnym zyskiem, jest konkurencyjność polskich podmiotów na globalnym rynku - powiedział PAP Wild. Dodał, że zmiany obejmą podmioty sfery publicznej, a także rynkowe.

- Branża budowlana musi przygotować się do realizacji niemałych zamówień związanych z CPK. Skala programu uzasadnia inwestycje w najnowocześniejsze technologie, przyspieszające prace oraz obniżające koszty - wskazał. Zaznaczył jednocześnie, że aby polscy przedsiębiorcy mogli brać udział w tym wyścigu, konieczne jest stworzenie dla nich atrakcyjnych warunków dla inwestycji technologicznych.

Podmioty, które nie dostosują się do nowych reguł, w najlepszym przypadku utracą swoją szansę na poprawienie pozycji konkurencyjnej; w najgorszym - utracą pozycję rynkową na rzecz bardziej aktywnych podmiotów, a w skrajnym – wypadną z rynku - wskazał Wild.

Wild uważa, że zmiany dotkną m.in. PAŻP, LOT, PKP PLK czy PKP Intercity.

- Na przykład Polska Agencja Żeglugi Powietrznej musi całkowicie na nowo wytyczyć szlaki powietrzne nad Polską. Nowe szlaki muszą uwzględnić skokowy wzrost ruchu lotniczego oraz przejęcie istotnej części ruchu z Europy Zachodniej - tłumaczył.

W przypadku LOT-u chodzi o to, że potrzebuje on Centralnego Portu Komunikacyjnego do dalszego rozwoje, ale CPK z kolei potrzebuje silnego narodowego przewoźnika.

- Bardzo ważną rolę odegra też przewoźnik kolejowy. Przewoźnik, który będzie w stanie wykorzystać potencjał sieci kolejowej, ma niepowtarzalną szansę zdobycia przewagi konkurencyjnej. Dzięki CPK będzie miał szansę wyprzedzić konkurencję i ugruntować swoją pozycję na europejskim rynku - powiedział Wild.

Zaznaczył jednocześnie, że to wymaga inwestycji w tabor, który nie tylko może poruszać się z prędkością nawet 250 km/h, ale także zaoferować pasażerom odprawę bagażową w pociągu. Równocześnie firmy logistyczne mogą mieć nowy rodzaj usługi – dostarczanie przesyłek z CPK do największych miast w Polsce w czasie nieporównanie krótszym niż za pomocą komunikacji drogowej. Jak wskazał, PKP Intercity będzie musiało uruchomić np. nową siatkę połączeń.

- Jeśli chodzi o firmy logistyczne, to te, które chcą wygrać, muszą przygotować się do stworzenia i zarządzania takimi systemami dystrybucji, które w najlepszy sposób wykorzystają powstanie jednego multimodalnego "centrum" zapewniającego możliwość integracji ruchu lotniczego, kolejowego i drogowego w jednym miejscu oraz możliwość transportu kolejowego w czasie do 2,5 godziny do największych miast Polski - wyjaśnił.

Zdaniem Wilda także PKP PLK muszą być gotowe do zarządzania systemem, w którym większość kolejowego ruchu dalekobieżnego przechodzić będzie przez CPK.

- Taki system musi być niezawodny. Spółka PLK musi zostać wyposażona w narzędzia do jeszcze sprawniejszego zarządzania ruchem kolejowym - dodał.

Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W odległości 37 km na zachód od Warszawy, na obszarze ok. 3 tys. ha zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w pierwszym etapie będzie w stanie obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo ok. 100 mln. W skład CPK wejdą też inwestycje kolejowe: węzeł w bezpośredniej bliskości portu lotniczego i połączenia na terenie kraju, które umożliwią przejazd między Warszawą a największymi polskimi miastami w czasie nie dłuższym niż 2,5 godz.