Omnia mea mecum porto. Wszystko, co moje, noszę ze sobą. Tak mawiali starożytni stoicy. Uważali, że nie należy się przywiązywać do posiadania rzeczy materialnych. Ich zdaniem właściwie można się bez nich obejść – wystarczy uzbroić się w wewnętrzną niezależność i spokój ducha. „Wyobraź sobie, że nie ma własności” – proponował z kolei John Lennon w hicie „Imagine” z 1971 r. Stoicy chcieli ochronić ludzkiego ducha przed przypadkowymi zrządzeniami losu. Lennon po prostu nie lubił opartego na własności prywatnej kapitalizmu.
Zarówno Seneka, chyba najbardziej znany stoik, jak i Lennon byliby zaskoczeni tym, do czego ów kapitalizm doprowadził. Oto właśnie w ramach tego systemu rodzi się model biznesowy, który pozbawia ludzi konieczności posiadania rzeczy na własność, a jednocześnie zaopatruje ich we wszystko, czego potrzebują (i nie jest to komunizm, John...). To model, który każe trawestować stoicką maksymę do następującej formy: wszystko, co moje, noszę ze sobą, a całą resztę mi przywożą. Tak – zgadliście – chodzi o ekonomię subskrypcji.
Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.
