Szybko rozwijająca się w ciągu ostatnich 30 lat Polska i aspiracje nas samych, by uciekać ze Wschodu na Zachód, szły w parze z pominięciem tego, co rozwój mogłoby blokować. Ochrona środowiska? Trzeba rozwijać biznes. Uciążliwości zapachowe? Bez żartów, to nie powód, by nie stawiać nowej instalacji (np. ferm zwięrząt, zakładów przetwarzania opadów, rzeźni, fabryk meblarskich czy chemicznych). W efekcie, choć jesteśmy już jako Polska zaliczani do krajów rozwiniętych, a nie rozwijających się, kilka milionów ludzi żyje w smrodzie.
Bez skutku
Iwona Górczana, Stowarzyszenie Wspólne Miejsce do Życia, Olsztynek:
Jaromir Marks, Stowarzyszenie Ekogmina Golczewo:
Grzegorz Kawałek, Stowarzyszenie Ekologiczne Gniazdo, Komorów koło Kalisza:
Anna Iżyńska, Koalicja Społeczna Stop Fermom Przemysłowym:
Czy nie będzie tak, że jak przez blisko cztery lata rząd PiS – podobnie do poprzedników – nie pamiętał o kłopotach ludzi żyjących w odorze, tak po wygraniu wyborów znów o nich zapomni.