Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kierowca to nie pielęgniarka czy budowlaniec". Polscy przewoźnicy mogą się cieszyć z nowych regulacji UE, ale to nie kończy sprawy

5 czerwca 2018, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
tir transport kierowca
tir transport kierowca/Shutterstock
Europosłowie zdecydowali wczoraj, że przepisy dotyczące delegowania pracowników nie będą dotyczyć transportowców.

Wczorajsze głosowanie w komisji transportu i turystyki Parlamentu Europejskiego nad pakietem mobilności, mającym uregulować rynek transportu drogowego w UE, ucieszyło polskich przewoźników. Eurodeputowani nie zgodzili się z propozycją rozwiązań zrównujących prawa kierowców ciężarówek z prawami pracowników miejscowych. Odrzucony projekt narzucałby firmom transportowym obowiązek dostosowania się do zasad wynagradzania obowiązujących we wszystkich krajach, w których kierowca spędził powyżej trzech dni w miesiącu.

To stanowiłoby dużą barierę biurokratyczną utrudniającą przewoźnikom funkcjonowanie na rynku unijnym i bardzo komplikowało – jak wskazywała europosłanka Elżbieta Łukacijewska (PO) – obliczanie wynagrodzenia kierowcy. –– komentuje eurodeputowana. I dodaje, że Polska ma olbrzymi udział w rynku transportowym. – – ocenia.

Zasadami delegowania objęty natomiast będzie kabotaż – czyli świadczenie usług transportowych przez firmę na terenie kraju, w którym nie ma swojej siedziby. To również dla polskich przewoźników dochodowa opcja, ale – jak mówi Łukacijewska – na to się zgodziliśmy w ramach kompromisu.

Do tej pory Polska, jako kraj wysyłający do pracy za granicą największą liczbę pracowników, nie miała zbyt wielu sojuszników w batalii przeciwko zmianom w dyrektywie o pracownikach delegowanych. Sytuacja wygląda jednak inaczej w przypadku transportu drogowego i pakietu mobilności. Sojusznikami Polski w walce przeciwko objęciu kierowców zasadami delegowania są kraje położone na rubieżach kontynentu: Hiszpania, Portugalia, Rumunia i Bułgaria. Ciężarówki przedsiębiorstw z tych krajów przemierzają najdłuższe trasy i to właśnie w nich najbardziej uderzałyby odrzucone propozycje. Za były położone w centrum Francja, Niemcy i kraje Beneluksu.

Sceptyczne wobec propozycji Komisji Europejskiej od początku było Ministerstwo Infrastruktury.

– powiedział DGP rzecznik resortu infrastruktury Szymon Huptyś. – – dodał.

Wczorajsze głosowanie nie kończy prac nad pakietem mobilności. Teraz będzie on przedmiotem negocjacji pomiędzy trzema instytucjami: PE, Komisją Europejską, która projekt przygotowała, a Radą UE, w której ostatnie słowo mają kraje członkowskie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj