Dziennik Gazeta Prawana logo

30-krotność: wycofać się czy brnąć dalej?. "Wielu doradców sugeruje Morawieckiemu, że to nie ma sensu"

4 kwietnia 2018, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki/PAP
Wdrożenie PPK może po raz kolejny przesunąć zniesienie limitu składek na ubezpieczenia społeczne.

Zniesienie limitu odpowiadającego 30-krotności średniego wynagrodzenia, powyżej którego najlepiej zarabiający nie płacą składek na ubezpieczenie emerytalno-rentowe, wciąż wywołuje emocje. Pomysłu na początku bronił Mateusz Morawiecki, gdy był jeszcze wicepremierem. Jednak w wielu ministerstwach, jak i u pracodawców czy związkowców zniesienie limitu budzi opór. Zmiana początkowo miała wejść w życie od tego roku, ale w parlamencie przesunięto termin na przyszły rok.

– mówi nam pragnący zachować anonimowość prezes jednej ze spółek Skarbu Państwa. – – dodaje.

Wątpliwości ma też prezydent, który w trybie prewencyjnym skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, aby ten zbadał, czy przebieg procesu legislacyjnego był poprawny.

Sprawę komplikuje fakt, że rządowi zależy też na wprowadzeniu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) od stycznia 2019 r. – – zwraca uwagę Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP. PiS zdaje sobie sprawę, że chcąc mieć poparcie pracodawców dla PPK, powinien zrezygnować z majstrowania przy 30-krotności.

Rząd ma trzy scenariusze wycofania się z pomysłu. Pierwszy to poczekać na orzeczenie trybunału z nadzieją, że uzna on, iż zaniedbano konsultacje podczas prac nad ustawą i powinna ona trafić do kosza. Ale nie wiadomo, kiedy będzie wyrok. Ustawa jest w trybunale, ale nie ma przeciwwskazań, by rząd przygotował kolejny jej projekt, a Sejm go uchwalił. –– przypomina konstytucjonalista dr hab. Ryszard Piotrowski z UW. W tym przypadku możliwe są dwa warianty. Przesunięcie wejścia w życie nowych przepisów na 2020 r. – mówiła o tym ostatnio w PR24 minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Albo zmniejszenie uciążliwości przepisów i podniesienie limitu płacenia składek do wysokości np. 48 przeciętnych wynagrodzeń. Piotrowski zwraca uwagę, że w obu ostatnich przypadkach rząd powinien porozumieć się z prezydentem, aby ten wycofał swój wniosek z trybunału

– mówi Piotrowski. Wtedy przekreśliłaby ona ewentualną wprowadzoną przez PiS korektę.

Z punktu widzenia rządu zniesienie limitu 30-krotności ma jedną zaletę. Da budżetowi ok. 5,5 mld zł wpływów netto, co pozwoli na zwiększenie o tę kwotę limitu wydatków w kluczowym dla polityków 2019 r., kiedy odbędą się wybory parlamentarne. – – mówi nam osoba z rządu.

Ubocznym efektem zniesienia 30-krotności będzie konieczność dopisania do kont ubezpieczonych ok. 100 mld zł. Wzrost wpływów do FUS wynikający ze zniesienia limitu zwiększy bowiem wskaźnik waloryzacji kont emerytalnych o ok. 5 proc.

Bruksela oceni nasze wysiłki

Aktualizacja programu konwergencji ma rangę dokumentu, który akceptuje rząd. Do końca kwietnia ma go przekazać – podobnie jak inne kraje członkowskie – do Komisji Europejskiej. Pokazuje w nim, jak zamierza zmniejszyć deficyt do średniookresowego celu, który dla Polski wynosi 1 proc. PKB. Bruksela ocenia, na ile nasze wysiłki i prognozy są realistyczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj