– czytamy w piśmie skierowanym do szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego.
Jak podkreśla resort, Komisja Europejska wstępnie uznała, że podatek handlowy, czyli jeden ze sztandarowych pomysłów rządu PiS, zakładający nałożenie na handlowców daniny uzależnionej od wielkości prowadzonych przez nich sklepów, jest niezgodny z przepisami, ponieważ wspiera mniejsze sklepy kosztem większych. KE prowadzi postępowanie, w którym bada ustawę o podatku handlowym, jednak rząd Beaty Szydło nie zamierza czekać na ostateczny werdykt w tej sprawie, który – w razie gdyby okazał się niekorzystny dla Polski – nałożyłby również na rząd obowiązek zwrotu pobranego podatku wraz z odsetkami.
Takiej sytuacji ministerstwo finansów chce uniknąć. Zawiesza więc pobór podatku i odsuwa w czasie wprowadzenie go w życie.
– czytamy w dokumencie, do którego dotarł DGP – – wyjaśnia resort finansów. Podkreśla również, że nakaz zawieszenia poboru podatku
Zdaniem ministerstwa blokada podatku
Ministerstwo finansów w korespondencji do szefa resortu dyplomacji wnioskuje więc o stanowczą reakcję i .
Wątpliwości Brukseli w sprawie podatku handlowego dotyczą przede wszystkim jego konstrukcji, która zdaniem unijnych urzędników może faworyzować mniejsze sklepy, co z kolei można uznać za pomoc publiczną. Kwestionowana przez KE ustawa weszła w życie 1 września. Wprowadziła dwie stawki podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku wynosi 204 mln zł.