Jak zaznacza w artykule redakcyjnym, "dziesięciolecia od zakończenia zimnej wojny przyniosły zdecydowany i współdzielony wzrost gospodarczy, na dużą skalę". - podkreśla. I ocenia, że "przyczyn tego postępu było wiele, ale przede wszystkim są to wysiłki Stanów Zjednoczonych, rządzonych przez prezydentów z obu głównych partii, na rzecz promowania swobodnego przepływu towarów i kapitału, w obrębie jasnych ram prawnych, między krajami".
- komentuje "WP".
Jak ostrzega, realizując swoje zapowiedzi - o wycofaniu się z umów handlowych i drastycznym podnoszeniu ceł, np. dla Chin - Trump "zagraża tym samym osiągnięciom trzech minionych dekad, nie pomagając wcale Amerykanom, którzy najbardziej tego potrzebują".
Jako prezydent Donald Trump będzie miał wszelkie możliwości, by "dotrzymać swoich niebezpiecznych obietnic". Waszyngtoński dziennik wspomina w tym kontekście o zapowiedzi "natychmiastowych renegocjacji" układu NAFTA i wycofania się z niego, jeśli Kanada i Meksyk na to nie przystaną. To samo dotyczy groźby wystąpienia ze Światowej Organizacji Handlu i wprowadzenia 45-procentowego cła wobec Chin (lub innego kraju) - przewiduje "Washington Post".
- przestrzega "Washington Post". Taka polityka Donalda Trumpa byłaby "historycznym błędem, który, jako prezydent, będzie mógł bez przeszkód popełnić" - dodaje.