Przetarg na pierwsze pięć dostaw LNG na czerwiec PGNiG rozstrzygnie w tym tygodniu. Spółka zakończyła zbieranie ofert 13 maja i teraz je analizuje. Według naszych informacji gazowy koncern był zainteresowany zakupem ok. 600 tys. m sześc. Pierwsze tankowce LNG wpłyną zatem do Świnoujścia w ciągu dwóch–trzech najbliższych tygodni. Kolejne dostawy spotowe przewidziane są na lipiec. Oferty na te dostawy będą zbierane do 17 czerwca.
Najprawdopodobniej gaz trafi do Polski ze złóż norweskich, ze względu na najniższe koszty transportu. Mało prawdopodobne, by wśród pierwszych dostaw znalazł się gaz amerykański. - twierdzi Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG.
Ale, jak zauważają eksperci, amerykański eksport gazu dopiero się rozkręca - pod koniec kwietnia do Europy trafił pierwszy ładunek amerykańskiego LNG (transport wyruszył z USA w lutym). Na razie amerykański eksport jest jeszcze zbyt mało elastyczny, by szybko odpowiedzieć na zapotrzebowanie odbiorców. Możliwe to jednak będzie w kolejnych miesiącach.
Zainteresowanie PGNiG zakupami typu spot, które mają uzupełniać kontrakty długoterminowe, związane jest ze zamianą strategii spółki, stawiającej na większą dywersyfikację dostaw, a nawet zmianę ich kierunku. - twierdzi prezes PGNiG Piotr Woźniak.
Z wypowiedzi przedstawicieli spółki można wywnioskować, że kończący się w 2022 r. kontrakt z Gazpromem nie będzie przedłużany, a na pewno nie w kształcie zbliżonym do obecnego. Bezpieczeństwo gazowe Polski ma zapewnić gazoport - w planach jest jego rozbudowa nawet do 10 mld m sześc. (z obecnych 5 mld m sześc.) - i gazociąg z Morza Norweskiego (tzw. Baltic Pipe) o przepustowość 7 mld m sześc. rocznie. Niewykluczona jest też budowa kolejnego terminala LNG. - podkreślał podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Maciej Woźniak.
Obecnie kontrakt PGNiG z Quatargas opiewa na dostawę 1,5 mld m sześc. rocznie. Oznacza to, że są jeszcze spore rezerwy do wykorzystania i dostawy spot są sposobem na przynajmniej częściowe zagospodarowanie zdolności przeładunkowych. Tym bardziej że odbiorem gazu ze Świnoujścia są już zainteresowane inne kraje - m.in. Czechy i Ukraina. Dostawy typu spot mogą być również poważnym argumentem przy negocjacji kolejnych kontraktów długoterminowych (ewentualni kontrahenci będą widzieli, że mamy alternatywę), a niewykluczone, że i ewentualnej renegocjacji kontraktu z Katarem, jeśli ceny gazu będą nadal spadać.
PGNiG dzięki gazoportowi wchodzi zatem na ciekawy rynek handlu gazem. - zapowiadał wiceprezes Woźniak, dodając, że do końca roku PGNiG otworzy biuro tradingowe w jednym ze światowych ośrodków handlu gazem. - twierdzi wiceprezes PGNiG.