Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakup pendolino to poważny błąd. NIK bije w PKP [ZNAMY WYNIKI AUDYTU]

24 listopada 2015, 06:45
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Pendolino
Pendolino/Shutterstock
Najwyższa Izba Kontroli oceniła negatywnie organizację i funkcjonowanie grupy PKP. Jednak koleje bronią się przed zarzutami. DGP dotarł do wyników audytu, które dziś zostaną opublikowane.

Kontrolerzy prześwietlali spółki PKP od września 2013 r. do maja 2014 r. Badaniami objęto lata 2010–2013, ale w informacji o raporcie izba uwzględnia w niektórych punktach także okres późniejszy. Stery w PKP dzierżyło w tym okresie trzech prezesów PKP: Andrzej Wach, Maria Wasiak (późniejsza minister infrastruktury) i Jakub Karnowski. Niektóre ze stwierdzonych nieprawidłowości były później przez PKP naprawiane, inne będą wpływały na kolej w przyszłości. Oto najważniejsze ustalenia inspektorów.

● Zakup przez PKP Intercity pociągów pendolino, których maksymalna prędkość eksploatacyjna to 250 km/godz., był działaniem niegospodarnym. Tory PKP nie są przystosowane do prędkości powyżej 200 km/h i pociąg nie będzie mógł wykorzystywać swych możliwości. – Z uwagi na parametry cena pendolino jest dużo wyższa od ceny pociągów jeżdżących z prędkością maksymalną 200 km/h. A koszty serwisowania ponad dwa razy przekraczają wydatki z tego tytułu na pociągi produkowane w Polsce i osiągające prędkości do 190 km/h – mówi Tomasz Emilian, dyrektor departamentu infrastruktury w NIK.

Poza tym pojazdy wytwarzane są we Włoszech, a udział strony polskiej ogranicza się do wykonywania uzupełniających elementów: urządzeń SHP, okablowania, sprzęgów, skrzynek trakcyjnych.

Zarząd PKP zwraca uwagę, że kontrola NIK odbyła się, kiedy projekt pendolino był w fazie przygotowawczej. – – twierdzi Piotr Ciżkowicz, wiceprezes PKP.

– odpowiada Tomasz Emilian z NIK.

● Na ograniczenia infrastrukturalne dla pendolino ma też wpływ wstrzymanie rządowego programu Kolei Dużych Prędkości. Zakładał on budowę linii, po których pociągi mogłyby kursować ponad 200 km/h.

PKP PLK wydatkowały na prace przygotowawcze KDP ok. 73 mln zł. Ich zawieszenie – do 2030 r. – ogłosił w grudniu 2011 r. minister transportu Sławomir Nowak. Konieczność wznowienia prac nad KDP zapowiadał m.in. były minister transportu PiS Jerzy Polaczek.

● NIK stwierdził niepełne zabezpieczenie interesów państwa w procesie przygotowawczym do prywatyzacji spółek PKP Energetyka, TK Telekom i PKP Informatyka.

– podkreśla dyrektor Emilian z NIK.

Już po kontroli dwie ze spółek zostały sprzedane. Ale PKP twierdzą, że rekomendacje NIK zostały uwzględnione. – – przekonuje Piotr Ciżkowicz.

Dla NIK sprawa nie jest zamknięta. Trwa inna kontrola – procesu prywatyzacji – w celu sprawdzenia jej poprawności i realizacji wniosku pokontrolnego z tego raportu.

8461190-pociag-pendolino.jpg
Pociąg Pendolino

● Opłaty za dostęp do infrastruktury PKP PLK były za wysokie i zmieniały się za często, co nie pozwalało przewoźnikom na przewidywalną politykę taryfową wobec pasażerów – ocenia NIK. PLK twierdzą, że stawki były zgodne z prawem. Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w 2013 r. Polska zmniejszyła je o 20 proc. (nadal odbiegają od poziomu większości krajów UE).

– przypomina Tomasz Emilian.

Przed sądami rejonowymi wszczęto do końca 2014 r. 10 postępowań, które nie zakończyły się ugodą, a wartość roszczeń wyniosła ponad 1,3 mld zł (z tego DB Schenker Rail Polska ponad 700 mln zł, a Lotos Kolej – ponad 330 mln zł).

● Zdaniem NIK spółki PKP działały czasem w sposób niegospodarny. PKP Energetyka najpierw wydała na siedem projektów inwestycyjnych we własne źródła wytwarzania elektrociepłownie i bioelektrownie – 3,5 mln zł. I zrezygnowała z nich z powodu większego zadania: modernizacji sieci trakcyjnej dla pendolino.

– podkreśla Piotr Ciżkowicz. Zarząd spółki próbował sprzedać projekty i biznesplany. Bez skutku.

● PKP PLK opóźniała realizację inwestycji w tory. Spowodowane tym wyłączenia i ograniczenia prędkości zmniejszały popyt na przewozy i powodowały spadek udziału kolei w transporcie. NIK negatywnie ocenia też pozyskiwanie i wykorzystanie pieniędzy z UE. – – twierdzi PKP.

● Niewystarczająco zrealizowano założenia prywatyzacji Grupy PKP zawarte w strategii z 2009 r. Ale już po zakończeniu kontroli się poprawiło. Dzięki sprzedaży dużych spółek – jak PKP Energetyka i TK Telekom – PKP zredukowały dług: z prawie 4,6 mld zł netto w 2010 r. do 540 mln zł obecnie.

NIK podkreśla, że w skład Grupy PKP wchodzą nadal spółki, które przynoszą straty, a ich działalność nie jest powiązana z transportem kolejowym, np. Drukarnia Kolejowa Kraków i Natura Tour. Bo nie ma nabywców. Jednocześnie NIK pozytywnie ocenił prywatyzację spółki Polskie Koleje Linowe i wprowadzenie PKP Cargo na giełdę.

Niezależnie od negatywnej oceny Grupy PKP jako holdingu, NIK oceniła pozytywnie – mimo stwierdzonych nieprawidłowości – działalność 12 z 14 skontrolowanych spółek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj