- mówił w Radiu ZET doradca Ewy Kopacz, Sławomir Nitras. Po chwili jednak polityk zaczął tłumaczyć, że wcale nie chodzi o wysyłanie policji na związkowców. - stwierdził.
Dlaczego rząd tak szybko chce zreformować kopalnie? Jego zdaniem, Kompanii Węglowej kończy się już bowiem czas. - stwierdził. Wyjaśnia, że rząd szuka inwestorów dla wygaszanych kopalń, jednak ich pracownicy będą się musieli pogodzić z cięciami przywilejów. - dodał.
Nitras zaatakował związkowców, że stawiają nierealne żądania. Zdradza, że pakiet przywilejów, którego domagają się górnicy, kosztowałby ponad dwadzieścia miliardów złotych. A takich pieniędzy nie dostały inne branże w Polsce.
Polityk ujawnia też, że podczas rozmów z górnikami doszło do pewnego incydentu. - stwierdził. - dodał.
Jednocześnie dostało się też konkurencji politycznej. Nitras uznał, że obietnic Jarosława Kaczyńskiego o przywracaniu wydobycia w zamykanych kopalniach to skandal. - uznał. Jego zdaniem, zmniejszanie zatrudnienia i zmiany w górnictwie są nieuniknione przez postęp techniczny i zmiany na świecie. - podsumował.
ZOBACZ TAKŻE: Kompania Węglowa nie ma nawet na pensje. "Sytuacja jest dramatyczna">>>