Sierpień miesiącem pogłębiającego się spadku cen. Z szacunków Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w porównaniu z tym samym czasem roku poprzedniego były niższe o 0,3 procent

Reklama

.Piotr Kuczyński z Domu Inwestycyjnego Xelion uważa, że deflacja z którą mamy do czynienia groźna nie jest, ponieważ stoi za nią głównie spadek cen żywności. Gdyby zaczęły mniej kosztować towary trwałe, takie jak na przykład sprzęty AGD, wtedy ludzie mogliby przestać je kupować w oczekiwaniu na niższe ceny i nie napędzaliby gospodarki - wyjaśnia. Piotr Kuczyński spodziewa się do końca roku pewnego ruchu cen w górę. Sierpniowe dane są mniej więcej zgodne z oczekiwaniami analityków.