Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka wpadka CIA. Nie śledzili terrorysty, bo źle zapisali jego nazwisko

26 marca 2014, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Logo CIA
Logo CIA/Shutterstock
Wielka wpadka amerykańskich tajnych służb. Agenci CIA pozwolili zamachowcowi z Bostonu wlecieć do Stanów, bo... źle zapisali jego nazwisko

Amerykańśkie tajne służby zaliczyły wielką wpadkę - pisze "Huffington Post". Z raportu specjalnej komisji kongresu, zajmującej się atakiem na maraton w Bostonie wynika, że FSB już w 2011 informowała FBI o tym, że Tamerlan Carnajew ma związki z terroryzmem islamskim. Po pierwszym przesłuchaniu agenci uznali jednak, że mężczyzna jest niegroźny. We wrześniu 2011 Rosja wysłała kolejne informacje o Carnajewie do USA i CIA zdecydowała, by wpisać mężczyznę na listę podejrzanych osób, których podróże z i do Stanów ZJednoczonych powinny być monitorowane. Ktoś jednak popełnił błąd i nazwisko w transkrypcji angielskiej zamiast "Tsarnaev" zapisał jako "Tsarnayev".

Dlatego też, gdy Tamerlan leciał do Dagestanu, gdzie przeszedł szkolenie terrorystyczne, a potem wrócił do Stanów, by szykować się do zamachu podczas Bostońskiego Maratonu, w którym zginęły trzy osoby a 260 zostało rannych, nikt ze służb o tym nie wiedział.

.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Huffington Post
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj