Dziennik Gazeta Prawana logo

Dreamliner nie taki zły, jak go malują

1 stycznia 2014, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Silnik odrzutowy produkcji Rolls-Royce'a w samolocie boeing 787 Dreamliner
Silnik odrzutowy produkcji Rolls-Royce'a w samolocie boeing 787 Dreamliner/Shutterstock
Nie jest taki zły, jak go malują. LOT broni dreamlinerów i przedstawia statystyki dotyczące ich awaryjności. Wynika z nich, że zdecydowana większość rejsów rozpoczęła się o czasie.

Prezes spółki Sebastian Mikosz chwali się, że to lepszy wynik od poprzednika dreamlinera. Najnowszy nabytek LOT - u prawidłowo wykonał 96 procent zaplanowanych operacji.

Z kolei Boeing 767, który wcześniej latał na trasach transatlantyckich, miał w pierwszych kilku miesiącach 94 procent wykonanych o czasie operacji. Prezes zapewnił, że z czasem opóźnienia i odwołane rejsy będą się zdarzać coraz rzadziej. Zaznaczył też, że względy bezpieczeństwa są ważniejsze od komfortu i w razie wątpliwości zmiana godziny odlotu będzie konieczna.

Dreamliner, czyli Boeing 787 pojawił się w barwach LOT - u pod koniec zeszłego roku. W styczniu wszystkie maszyny tego typu zostały uziemione ze względu na wykryte usterki techniczne. Niedawno LOT porozumiał się z producentem maszyn w sprawie odszkodowania za uziemienie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj