Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) realizuje - w naszej ocenie - scenariusz bankructwa Stoczni Gdańskiej, by zamknąć konkurenta stoczni Crist, gdzie także Agencja jest zaangażowana finansowo, poinformował udziałowiec większościowego akcjonariusza Sergiej Taruta. Według niego, ARP unika rozmów na temat rozwiązania kłopotów stoczni, a jej natychmiastowe potrzeby finansowe sięgają 180 mln zł.
- powiedział Taruta na konferencji prasowej.
Inwestor przypomniał, że jego zaangażowanie w Stocznię Gdańską było wynikiem prośby, z jaką za pośrednictwem prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki zwrócił się polski rząd. Wcześniej był już bowiem zaangażowany w Hutę Częstochowa. - zapewnił inwestor.
Jednak, w jego ocenie, w momencie rozpatrywania przez Komisję Europejską planu restrukturyzacyjnego został zakwestionowany poziom pomocy publicznej dla stoczni oraz kilka innych zapisów, np. dotyczących poziomu zatrudnienia. - powiedział inwestor.
Taruta podkreślił, że spółka otrzymała obietnicę 180 mln zł kredytu na te inwestycje od BGK oraz BOŚ, które jednak nie zostały zrealizowane. Mimo to spółka próbowała ze środków własnych finansować rozwój nowych biznesów. - powiedział Taruta.
W jego ocenie, spowodowało to kłopoty finansowe stoczni, związane zarówno z brakiem suchego doku, który przejęła z pomocą ARP spółka Crist, jak i zmniejszenie zamówień spowodowane powstającą obok konkurencyjną firmą.
- przypomniał.
Taruta podkreślił, że w na początku roku spotkał się wreszcie z ministrem skarbu i ustalono, że do końca sierpnia odbędzie się kolejne spotkanie podsumowujące dotychczasowe działania rady programowej. Ustalono także moratorium na wypowiedzi medialne do zakończenia negocjacji.
- podkreślił Taruta.
Ukraiński inwestor przypomniał, że w ramach pomocy Skarb Państwa zainwestował w stocznię w ostatnich latach kilkaset milionów złotych. y - ocenił Taruta.
Według niego, obecnie Stocznia Gdańska potrzebuje ok. 180 mln zł, by wyjść na prostą i uniknąć bankructwa. - podsumował Taruta.
Stocznia Gdańsk SA należy do dwóch akcjonariuszy: spółki Gdańsk Shipyard Group (75 proc.) oraz należącej do Skarbu Państwa ARP (25 proc.). Gdańsk Shipyard Group jest spółką kontrolowaną przez ukraińskich akcjonariuszy: Siergieja Tarutę, Witalija Hajduka i Olega Mkrcztana. Są oni znanymi ukraińskimi przedsiębiorcami, współtwórcami i współudziałowcami grupy metalurgicznej ISD (Indiustrialnyj Sojuz Donbasa).