Dziennik Gazeta Prawana logo

Okęcie nie chce ochroniarzy. Gra idzie o duże pieniądze

27 czerwca 2013, 07:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
lotnisko okęcie chopina
Okęcie nie chce ochroniarzy. Gra idzie o duże pieniądze/Shutterstock
Pracownicy Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze", które zarządza warszawskim lotniskiem, stawiają ultimatum dyrekcji przedsiębiorstwa – Konsalnet ma zniknąć z portu

Gra toczy się o duże pieniądze. Konsalnet, jedna z największych firm ochroniarskich w Polsce, w dwa lata ma zarobić na kontroli bezpieczeństwa w warszawskim porcie 29 mln zł brutto. Jednak to nie podoba się pracownikom Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze" (PPL). A ponieważ to wciąż przedsiębiorstwo państwowe, ich głos się liczy. Jak ustalił DGP, zebranie delegatów samorządu załogi – drugi oprócz rady pracowniczej przedsiębiorstwa organ samorządu załogi – domaga się od dyrektora PPL odstąpienia ze skutkiem natychmiastowym od umowy z Konsalnetem z winy wykonawcy.

Zebranie delegatów podjęło nawet w tej sprawie uchwałę. W uzasadnieniu jako powód wypowiedzenia podawane jest rażące – w ocenie delegatów – naruszenie art. 3 ust. 2 umowy z Konsalnetem. Pracownicy twierdzą, że umowa zobowiązuje firmę do wykonywania usług samodzielnie i niekorzystania ze wsparcia Służby Ochrony Lotniska należącej do PPL.

– twierdzi proszący o zachowanie anonimowości przedstawiciel rady pracowniczej PPL.

Konsalnet jest oburzony. W specjalnym oświadczeniu firma zapewnia, że od 2 czerwca deklaruje samodzielną obsługę punktów kontroli bezpieczeństwa „”. W hali centralnej firma – w zależności od ruchu – obsługuje np. dziewięć punktów kontroli. Samodzielnie kontroluje ponadto m.in. bagaże, załogi i pasażerów samolotów general aviation oraz VIP-ów.

Z kolei przedstawiciele dyrekcji PPL uważają, że choć faktycznie muszą się ustosunkować do uchwały zebrania delegatów samorządu załogi, to w żaden sposób ona ich nie wiąże. Według nich to nie związki, lecz dyrekcja przedsiębiorstwa kreuje strategię firmy. – Z Konsalnetem nie ma żadnych problemów, dlatego nawet nie myślimy o zrywaniu umowy – zapewnia Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy PPL.

Przybylski dodaje, że argument o samodzielnym wykonywaniu obowiązków kłóci się z duchem prawa lotniczego. W myśl art. 186 tej ustawy w razie nadzwyczajnego nasilenia ruchu na zarządzającym portem spoczywa obowiązek zapewnienia dodatkowych rąk do pracy. Stąd pomoc SOL, o której mówią pracownicy.

Jednak pracownicy są zdziwieni takim stawianiem sprawy. W ocenie zebrania delegatów wypowiedzenie umowy jest konieczne. – – twierdzi przedstawiciel rady pracowniczej przedsiębiorstwa.

Dodaje, że oprócz powodów czysto formalnych równie ważnym argumentem jest interes ekonomiczny przedsiębiorstwa. PPL ponosi bowiem wydatki na działania, do których wynajęto firmę zewnętrzną.

Wybór firmy zewnętrznej do kontroli pasażerów PPL uzasadnia nowelizacją prawa lotniczego i ustawy o ochronie osób i mienia. Wcześniej zadania te realizowane były przez służby państwowe – Straż Graniczną oraz policję – i finansowane były z budżetu państwa. Nowela ustaw nakazała zarządzającym lotniskom samodzielne przejęcie kontroli lub zlecenie tego zadania firmie zewnętrznej.

Warszawa zdecydowała się wybrać firmę zewnętrzną. Podobnie zrobiły inne duże porty, Katowice i Poznań. W tamtych portach firmom zewnętrznym nie pomagają jednak funkcjonariusze SOL.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj