Po ostatnich wpadkach będą częstsze i surowsze kontrole na wszystkich etapach produkcji jedzenia. Nie będzie przyzwolenia na bylejakość. Będzie zero tolerancji - zapowiada minister rolnictwa.

Kontrolerzy sprawdzą także dokładnie jak dotychczas odbywały się inspekcje zakładów i czy na przykład po znajomości nie przymykano oka na nieprawidłowości. Będą kary. Jasno sobie powiedzieliśmy, że jeśli będą przypadki nie wykonywania zadań, to będą wnioski do organów ścigania i zwolnienia z pracy.

Lada moment w prasie polskiej i zagranicznej rozpocznie także kampania promująca polską żywność. Przeznaczono na ten cel pół miliona złotych.

Na początku kampania ruszy między innymi na rynku czeskim i słowackim, gdzie wizerunek polskiej żywności ucierpiał ostatnio najbardziej.