Brukselscy urzędnicy chcą zmienić ekologiczną dyrektywę. Mocno ona utrudni budowę wszelkich inwestycji. Pomysł wspierają Włochy i Francja. Przeciw są Polska i Niemcy.
Zmiana unijnej dyrektywy grozi blokadą polskich inwestycji - informuje "Puls Biznesu". Gazeta wyjaśnia, że chodzi o przepisy środowiskowe, które Bruksela zamierza zmienić. Możemy przez to nie wykorzystać unijnych dotacji. Zahamowane też będą projekty, których Unia Europejska nie dotuje. Za zmianą prawa są między innymi Włosi i Francuzi, przeciw natomiast Niemcy i Polacy.
"Puls Biznesu" dodaje, że najwięcej kontrowersji budzi wydłużenie w nowej dyrektywie terminów związanych z przyrodniczymi konsultacjami i wydawaniem decyzji oraz wprowadzenie obowiązku akredytacji specjalistów z zakresu oceny oddziaływania inwestycji na środowisko.
- mówi gazecie Janusz Mikuła, ekspert w dziedzinie środowiska i były wiceminister rozwoju regionalnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zobacz
|